A ja lubię uwodzić #rozowepaski . Raz w tygodniu, po #pracbaza , pozwalam sobie na małe szaleństwo. Myję się dwie godziny w wannie, golę i cały depiluję. Następnie otwieram szafę i wyjmuję jedną ze swoich pięknych jaskrawokolorowych koszul, wkładam jeansy LEE i buty HILFIGERA. Najlepszy antyperspirant pod pachy, żel na włosy, całość doprawiam OLD SPICE’m ;))) Wkładam okulary przeciwsłoneczne i tak jako #ladnypan wychodzę do miasto,
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@Foliarz: 99,99% skad te statystyki? Nie zamienila bym chlopaka na ronaldo i mysle, ze tak samo mysli wiekszosc ogarnietych, zadowolonych z zycia kobiet.
Koles po prostu nie chcial sie wiazac, a mial kaprys posiadania dziecka. Wolna wola, nikomu sie krzywda nie dzieje. Ale zeby zaraz to byl jakis wzor do nasladowania,to kpina. Czasami mi smutno, ze kojarzycie zwiazki i rodzicelstwo z pozniejszym rozwodem i walka o dziecko.
  • Odpowiedz
A mnie sie podobal, mimo ze Tommy Lee to nie moj bohater.. choc czesto ogladam jego historie usa ;

A film dobry, bo jest cos innego w konwencji 'surowego' westernu. Bardzo lubie Hili. Ogolnie siadl mi ten film. Podobnie Mroczna dolina, myslalem, ze mega super bedzie. Ujela, ale Zar zachwycil, mimo ze nastawilem sie zle, bo Bernal nijak pasowal mi do westernu.. zagral sporo dobrych rol: nie, zle wychowanie, amores perros, dzienniki,
  • Odpowiedz
@panszogun: Warty obejrzenia film oparty na faktach, o Johnie Merricku - człowieku tragicznie doświadczonym przez los genetyczną chorobą (zespół Proteusza), będącym atrakcją w jarmarcznym cyrku.
Tymczasem mentalny gimbus znajdzie kadr z filmu w necie, i "heheszeki , pokamorde, topkek, ale beka XD XD "

  • Odpowiedz
@koralowiecc: tak się składa, że film Lynch'a to jeden z moich ulubionych obrazów a sama historia tragiczna, tak czułem, że ktoś strzeli komentarz w tym stylu, więcej dystansu nie każde wrzucone zdjęcie ma na celu wyśmianie kogoś, może dzięki temu ktoś się zainteresuje i zobaczy dobry film albo poczyta o samym Johnie.

dla mnie sama deformacja jest fascynująca pod względem wizualnym, nie można oczu oderwać.
  • Odpowiedz
Degrubification continuation!

Ponownie ściąłem węgle bo waga przestała lecieć. Lekko zmieniłem też suplementacje, wszedł nowy trening i tendecja spadkowa powróciła. W końcówce okazuję się że bardzo ciężko schodzi ten ostatni tłuszcz podskórny, nawet myślałem o jakimś spalaczu ale nie wiem czy chcę się truć. Napewno spadki rzędu 2 kg tygodniowo to już tylko w marzeniach. Teraz największe zmiany zachodzą w lustrze a nie na wadze.

Zdjęcie poglądowo.

I
corpseRott - Degrubification continuation!

Ponownie ściąłem węgle bo waga przestał...

źródło: comment_PDnseqEVWM7tzKceb4yf92MGOCXRsrM0.jpg

Pobierz
  • 8
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach