Siedzę sobie i słucham Łąki Łan, żona robi kolację, córka śpi i myślę sobie, a co jeśli to ostatnie normalne, spokojne, miesiące przed jakąś koszmarną wojenną zawieruchą w tej części świata. Jeśli za jakiś czas te zwykłe chwile będą się wydawały aż nierealne, robi mi się nieswojo. Żona prowadzi luźną rozmowę przez komórkę, śmieje się, nie zdaje sobie sprawy co dzieje się całkiem niedaleko. #wojna #krym
"Przedstawiciel ukraińskiego prezydenta na Krym Siergiej Kunicyn podaje nowe informacje na temat lądujących tam samolotów nadlatujących z kierunku Rosji. Według niego chodzi o 13 iłów 76. W każdym ma być po 150 żołnierzy."
Ukraińskie władze zdecydowały się zamknąć przestrzeń lotniczą nad Półwyspem Krymskim na 24 godziny - podały ukraińskie media. Tymczasem na Krymie lądują rosyjskie samoloty transportowe.
[Tłumaczone przez translator] "Tej nocy , w zależności od źródła w bazie lotniczej " Belbek " przedarło się z około 300 rosyjskich żołnierzy wspieranych przez dwa transportery opancerzone."
"Belbek base jest zrobione, to przyszedł pod kontrolą wojska rosyjskie. Zniszczony siłą uderzyć głównych sił zbrojnych Ukrainy na Krymie. Kontrola przestrzeni powietrznej na Krymie i wody Morza Czarnego przeszedł w ręce agresora "
Translator tak średnio to przetłumaczył, więc wklejam oryginał:
Rosyjskie czołgi ściągają na granicę z Ukrainą. Poinformowało o tym Interfax-Ukraina powołując się na swoje źródła w kręgach wojskowych. Wg tych informacji czołgi zatrzymały się 15 km od granicy.