#glod #prawienocna #kolacja

glodny jestem, wszystkie knapjy z zarciem na dowoz juz zamkniete. Jajek nie moge bo mi po nich niedobrze i kreci mi sie w glowie, nie ma chleba tostowego ani mleka do platkow. Co moge pochlonac na kolacje? Oprocz kanapek, ktore to jadlem rano i nie chce mi sie juz dzisiaj tyle gryzc drugi raz
  • 5
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@paczczczacz: Gdybym miał makaron, to bym go ugotował, a następnie podsmażył na masełku z tymi warzywami i krakowską. Jeśli masz jogurt naturalny to zrobiłbym do tego jakiś sosik, albo polał po prostu nim. Od biedy też można dodać ketchupu.
  • Odpowiedz