Tak się zastanawiam co by się działo z tak zwanymi "pirtami" gdyby ktoś pobierał pliki z użyciem programów #darknet - czyli p2p, ALE z anonimowością,
gdzie w przeciwieństwie do #torrent nie widać w ogóle jakie IP co pobiera.
#i2p ma sprawnie działające torrenty (testowałem na .iso

























