– Gdybyś mógł być zwierzęciem to jakim?
– Dżdżownicą.
– Dżdżownicą?! Dlaczego?
– Bo może leżeć i chodzić jednocześnie.
#kawal #dowcip
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

Profesor filologii polskiej na wykładzie:
- Jak Państwo wiecie w językach słowiańskich jest nie tylko pojedyncze zaprzeczenie. Jest też podwójne zaprzeczenie. A nawet podwójne zaprzeczenie jako potwierdzenie. Nie ma natomiast podwójnego potwierdzenia jako zaprzeczenia.
Na to student z ostatniej ławki:
- Dobra, dobra...

#suchar #kawal #filozofia #jezyki
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

Przychodzi smok na leśną polanę ze zwierzętami i pyta:
- Nazwisko?
- Niedźwiedź.
- Smok: Wpisuję cię na moją listę. Jutro stawisz się tu na polanie i cie zjem.
- Nazwisko?
- Wilk.
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

Przychodzi facet do sklepu:
- Fobry. E fyfą?
Sprzedawca myśli, myśli... i woła kierownika do pomocy.
- Dzień Dobry. Czego pan sobie życzy?
- Fyfą.
Kierownik myśli - "Obcy język to to nie jest, facet chyba po prostu sepleni. Pracuje u nas magazynier co ma taką samą wadę wymowy, powinni się dogadać Woła więc magazyniera:
  • 8
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

Mały Jasio przychodzi do mamy.
- Mamo! Ile ja mam lat?
- Siedem.
- Skąd wiesz?
- Wiesz Jasiu, rodziłam Ciebie siedem lat temu, takich rzeczy się nie zapomina.
Jasio biegnie do taty.
  • 28
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

#dowcip #suchar #kawal
Wpada zdyszany gościu do baru i pyta:
-przepraszam, przepiłem tu wczoraj 1000 złotych?
-no w sumie tak...
-dzięki Bogu! Już myślałem że zgubiłem.
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

Szpital, porodowka, wychodzi lekarz i mowi do ojca:
- Urodzilo sie panu dziecko, chlopczyk. Tylko jest maly problem.
Ojciec nieco zmartwiony - Jaki?
- No. nie ma nóg.
- Nie szkodzi, pokocham i takie dziecko.
- No. ale nie ma tez rączek.
  • 2
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@BeBols: to i tak bardzo spolszczone było :D Ale proszę tłumaczenie :D
Jedzie Gorol(czyt. osoba spoza Śląska) na rowerze przez most na Przemszy (rzeka na granicy Śląska i Polski) i nagle złapał dziure w oponie. Widzi go Ślązak i pyta:
Co, złapałes dziure w oponie?" a on mówi tak, moje XD

CHODZI O TO ŻE TEN POLAK MYŚLAŁ, ŻE ŚLĄZAK PYTA CZY ROWER NALEŻY DO NIEGO CZAICIE? A TEN PO
  • Odpowiedz
@BeBols: a powiedz mi jak przetłumaczyć taki żart inaczej? Przecież z góry wiadomo, że on jest skierowany do śląskiej części wykopu. Zresztą tak samo jak film "do góry nogami". Przecież weźmy kogoś z innego regionu, dla niego to nie będzie śmieszne, a film do góry nogami też będzie nudny.
  • Odpowiedz
Mąż podejrzewając żonę o zdradę wynajął prywatnego detektywa i polecił ją śledzić. Ten zdaje mu relację:
- Pańska żona spotkała się z mężczyzną na deptaku w mieście. Potem długo siedzieli w parku i się ściskali. Potem poszli do kina - ale nie patrzyli na ekran, pieścili się i słychać było odgłosy całowania. Po kinie wsiedli do samochodu i pojechali za miasto. Weszli do willi, usiedli za stołem, wypili butelkę wina, rozebrali się,
  • 1
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach