#lol #kawal #dowcip Spotyka facet muzułmanina, który prowadzi że sobą konia, psa i kozę.
- Czy mogę zapytac się o coś pańskiego konia?
- Ale przecież konie nie mówią! Proszę spróbować.
- Jak ci się podoba u twojego Pana?
- Jest spoko, dostaje jedzenie i wodę, biegam po pastwisku przez cały dzień, gitara! - Muzułmanin nie wierzy co się dzieje.
- Mogę zapytać się o coś twojego psa?
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

A macie kawał, który wszyscy słyszeli:

Wysokiej rangi urzędnik państwowy pojechał zimą na ryby. Wyrąbał sobie przerębel, zarzucił wędkę, siedzi, łowi i nagle słyszy głos:
- Tu nie ma ryb.
Urzędnik się rozejrzał zaintrygowany, ale że nikogo nie było w około, usiadł i dalej łowi te ryby. Po chwili znowu słyszy głos:
- Tu nie ma ryb.
  • 4
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

– Gdybyś mógł być zwierzęciem to jakim?
– Dżdżownicą.
– Dżdżownicą?! Dlaczego?
– Bo może leżeć i chodzić jednocześnie.
#kawal #dowcip
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

Profesor filologii polskiej na wykładzie:
- Jak Państwo wiecie w językach słowiańskich jest nie tylko pojedyncze zaprzeczenie. Jest też podwójne zaprzeczenie. A nawet podwójne zaprzeczenie jako potwierdzenie. Nie ma natomiast podwójnego potwierdzenia jako zaprzeczenia.
Na to student z ostatniej ławki:
- Dobra, dobra...

#suchar #kawal #filozofia #jezyki
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

Przychodzi smok na leśną polanę ze zwierzętami i pyta:
- Nazwisko?
- Niedźwiedź.
- Smok: Wpisuję cię na moją listę. Jutro stawisz się tu na polanie i cie zjem.
- Nazwisko?
- Wilk.
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

Przychodzi facet do sklepu:
- Fobry. E fyfą?
Sprzedawca myśli, myśli... i woła kierownika do pomocy.
- Dzień Dobry. Czego pan sobie życzy?
- Fyfą.
Kierownik myśli - "Obcy język to to nie jest, facet chyba po prostu sepleni. Pracuje u nas magazynier co ma taką samą wadę wymowy, powinni się dogadać Woła więc magazyniera:
  • 8
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

Mały Jasio przychodzi do mamy.
- Mamo! Ile ja mam lat?
- Siedem.
- Skąd wiesz?
- Wiesz Jasiu, rodziłam Ciebie siedem lat temu, takich rzeczy się nie zapomina.
Jasio biegnie do taty.
  • 28
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach