Narzeczony przyprowadza swoją wybrankę do Kościoła.

Pyta się proboszcza, ile będzie kosztował ślub.

- Ile pan uzna za stosowne, mając na uwadze wartość osiągniętego szczęścia.

Pan młody popatrzył na narzeczoną, która nie była niestety piękna, westchnął i dał księdzu 50 zł.

Ksiądz przyjrzał się jej uważnie, poklepał pana młodego po ramieniu i wydał mu resztę. #humor #hahadobrykawal #kawal
Mąż zabrał żonę na pierwszą w jej życiu partię golfa. Pierwsze uderzenie żony i piłka rozbija okno domku stojącego obok pola. Mąż trochę się zdenerwował:

- Mówiłem, żebyś uważała, a teraz trzeba będzie tam iść, przepraszać i może nawet zapłacić.

Idą do domku i pukają do drzwi. Miły głos mężczyzny zaprasza do środka.

Wchodzą. Rozbite szkło, zniszczona stara waza i siedzący na kanapie facet.

- Czy to wy zbiliście szybę?

- Przepraszamy
Młody hipis wsiada do autobusu i zauważa młodą i bardzo ładną zakonnicę.

Siada więc koło niej i pyta czy nie chciała by z nim uprawiać seksu.

- Nie! - odpowiada zakonnica. - Jestem poślubiona Bogu. - Wstaje i

zmieszana wysiada na następnym przystanku.

Kierowca autobusu, który słyszał całe zamieszanie odwraca się i mówi:

- Jeśli naprawdę chcesz się z nią przespać to mogę ci powiedzieć jak.

- Nawijaj! - odpowiada hipis.

-
#zart #kawal #kowalski #nowak #humor

Egzamin poprawkowy z geografii. Przed klasą czekają Kowalski i Nowak.

Komisja prosi Kowalskiego, pokazuje mu globus i pyta:

- Powiedz nam, Kowalski, co to jest ?

- No... globus - odpowiada Kowalski.

- Nie, przecież to jest Ziemia - twoja matka. Niestety nie zdałeś.

Kowalski wychodzi naburmuszony. Nowak pyta:

- Trudne miałeś pytania?

- Eh, pokazali mi globus i powiedzieli, że to moja matka...

Komisja prosi Nowaka,
Pewnego razu w jakimś niewielkim miasteczku gdzieś w Polsce postanowiono zorganizowac zawody w pływaniu dla amatorów. Rozpoczęto zapisy. Do faceta, który przyjmował zapisy zgłasza się pierwszy ochotnik, facet bez rąk. Przyjmujący się pyta:

- no, ale jak pan będziesz pływał?? przeciez nie ma pan rąk?

- no normalnie, nogami!

OK. Po paru chwilach zgłasza się kolejny chętny, ale tym razem bez nóg. Przyjmujący zdziwiony:

- jak pan będziesz pływał? Przecież Pan nie
Pijany pirat opowiada wrażenia z ostatniego rejsu: - Wypłynęliśmy, #!$%@?, z portu. Sztorm, #!$%@?, jak diabli! Ale nasz kapitan, #!$%@?, to dzielny chłop! Wkrótce zawinęliśmy, #!$%@?, do portu, to ja, #!$%@?, myślę: trzeba się, #!$%@?, napić i zabawić. Idę, #!$%@?, do knajpy, siadam, #!$%@?, przy barze, a tu, #!$%@?, przysiada się do mnie ta... no... kobieta lekkich obyczajów.

#suchar #humor #kawal #dowcip