Odebrałem szosę z serwisu. Zrobiłem sobie małą przejażdżkę, wpadł mi pomysł złapania jednego KOMa bo wydawał się całkiem łatwy w zdobyciu. Rozpędzam się, 20, 25, 30, 32, 33, cztery, sześć, siedem, osiem, i czterdzieści. Pięknie, dolny chwyt, cztery jeden, cztery dwa, jeszcze szybciej muszę jechać, tak w okolicach 46-48 aby mieć KOMa, dobrze jest 46km/h. O samochód przede mną jakieś 150-200 metrów, spoko, mam jeszcze trochę mocy, a to Golf IV więc pewnie 100 kucy ma pod maską. 48/h na budziku, pięęęęknie, teraz to utrzymać, dajesz Łukasz.

Co ten Golf to ja nie wiem 50 m mam do niego, jedzie jakby ~30 km/h, nie zwalniam, wyprzedzę go pięć dyszek na budziku, KOM już musi być mój, lewy pas, wyraźny sygnał, że chcę go wyprzedzić, przed Golfem innego buraka nie ma… Co jest #!$%@? Golf na lewym, pasie?! ##!$%@? no nic, #patologiazewsi mogłem się tego spodziewać po VW Golfie i do tego IV generacji. Wracamy na prawy, niech sobie pojedzie wieśniak. Ale nieeee, debil musi też wrócić na prawy pas, ja już po hamulcach, bo drugi raz w samochód nie chcę wjechać, a z debilem za ciekawie by nie było. Zwalniam, 25 na liczniku. Myślę, że zaraz golfik ruszy, ale niee Golf dalej jedzie przede mną 25km/h, zwalnia do 20, już myślę, że chce mi #!$%@?ć jak to #sebix i #karyna mają w zwyczaju, ale nie tym razem. Zwolniłem jadę wolno, za mną sznur samochodów.

#golf dalej tamuje ruch, bo jest królem szos. dojeżdżamy do zakrętu, wszyscy nie wiedzą co się dzieję, kierowca Golfa odkłada telefon i rusza jakby jego kobita rodziła kolejnego sebixa. By za chwilę jak mnie kilka samochodów wyprzedzi znowu zwolnić i tamować ruch, tym razem trochę szybciej xD

No
Ale nieeee, debil musi też wrócić na prawy pas,

drugi raz w samochód nie chcę wjechać, a z debilem za ciekawie by nie było

Zwalniam, 25 na liczniku


@HCLB: no jak wyzej:)
  • Odpowiedz
tldr


Dzisiaj byłem na kręglach z kumplami, około godziny 15. Po godzince rozgrywki przyszły dwie mamuśki z gromadką dzieci, które miały zaklepany tor drugi. Z racji, że bardziej zależało nam na grze niż na imprezie, zamówiliśmy fytki i piwko - zwykłe studenckie żarcie.
Wtedy mamuśki zajmują swoją loże i #!$%@? każą dzieciom wychodzić na korytarz żeby się napiły przemyconego pepsi. Ja #!$%@?. Potem robiły to samo pod stołem. Kelnerka zwróciła im uwagę
  • Odpowiedz