Prawdziwa atmosfera świąt... Wiadomo, że w kraju bida, nie da się zaprzeczyć, ale chyba lepiej tego karpia zjeść mniej lub wcale niż brać udział w takiej gonitwie. Ludzie chyba zapomnieli, że święta to czas radości, kiedy powinniśmy okazywać miłość swoim bliźnim (heloł, Jezus się rodzi), a nie bić się i opluwać jadem za kawałek ryby. Ale wiadomo stół musi się uginać od jedzenia, a jeszcze weźmy kredyt na telewizor, bo inaczej nie
co-to-ma-byc - Prawdziwa atmosfera świąt... Wiadomo, że w kraju bida, nie da się zapr...
  • 5
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

Treść przeznaczona dla osób powyżej 18 roku życia...
  • 2
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

Treść przeznaczona dla osób powyżej 18 roku życia...
  • 1
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

#karp #wigilia

Oto dlaczego jestescie mordercami karpiów a nie konserwatystami

Karp masowo zagościł na naszych stołach dopiero po drugiej wojnie światowej. Był najtańszą i najłatwiejszą w hodowli rybą, stąd władze Polskiej Rzeczpospolitej Ludowej postawiły na ten gatunek. W 1948 r. ówczesny minister przemysłu Hilary Minc, zwolennik gospodarki nakazowo-rozdzielczej, rzucił hasło „karp na każdym wigilijnym polskim stole” i zainicjował tworzenie Państwowych Gospodarstw Rybackich. Hodowle rosły jak grzyby po deszczu
  • 4
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

#wigilia #karp

Nigdy nie przepadałem za karpiem, zawsze trącił mułem mimo że co roku słyszę zapewnienia "na prawdę dobry, nie śmierdzi, nie ma ości"

w tym roku to samo, myśle sobie - "taaa jasne"

No
  • 1
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach