Ślązacy nie przeklinają? Ja, mhm, potrafią nazdać niejednemu pieronowi, że nakopią mu do rzici. Gorole z Warszawy niektórych wysublimowanych wyzwisk nie pojmą. Jak ci chop z Rydułtów powie „dej pozór, bo nachytosz" albo „zaro ci mazna" to lepiej nie fikać i citać jak najdalej.

Czy umiesz przeklinać po Śląsku gorolu? Sprawdź się w naszym teście! >>> https://www.slazag.pl/umiesz-przeklinac-po-slasku-sprawdz-swoja-wiedze-w-tescie-polsko-slaskim-quiz

#slask #katowice #quiz #jezykslaski #slonskogodka
  • 1
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

Co byście mieli ło czym łosprawiać na bez tydziyń:

Co jo czuja kiej do mej szwestry przylazł karlus i siednoł rubom rziciom na jej kociku. Kocik sie kopyrtnął, a ich przanie sie zonaczyło. Żol mi śwagra, bo to gryfny synek boł, a kocika nie widzioł bo tyn boł czorny jak wungiel. Żech jes cołki spulany, skiż moja szwestra beczy, a jo siedza w inkszej izbie i wala niemca po hełmie. Łojce jej przają
  • 76
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@kot1401: Co jo czuja kiej do mej szwestry przylazł karlus/śwagier i siednoł se na jej kociku. Kocik sie kopyrtnął, a ich przanie sie zonaczyło/zmaściło. Żol mi śwagra, bo to gryfny synek był, a kocika nie widzioł bo tyn był czorny jak wungiel. Dalyj nie pisza bo to jakeś fanzolynie.
  • Odpowiedz