@KENOX: ty sobie wyobraź raporty pisane przez leszke xD
gdyby on je tworzył, mógłby teraz swobodnie ogłosić, że swoją działalnością paraliżował tajne służby, bo sztab ludzi musiał rozgryzać co i na co donosi ( ͡° ͜ʖ ͡°)
  • Odpowiedz
hej nie macie co liczyć, że #ipn wrzucić do neta kwity.
nie wrzuci.

Musicie poczekać aż dzielni dziennikarze zrobią 700 zdjęć i wrzucą do neta.
Ewentualnie po zamówieniu kopii cyfrowej zostanie ona przez dziennikarzy udostępniona.

Póki co składane są dopiero pierwsze wnioski o udostępnienie.
  • 2
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

Za chwilę Instytut Pamięci Narodowej udostępni opinii publicznej pierwszą część dokumentów, które zostały zabezpieczone w mieszkaniu byłego szefa MSW w PRL, gen. Czesława Kiszczaka.

W ubiegłym tygodniu prezes IPN Łukasz Kamiński poinformował, że wśród dokumentów, które znajdowały się w domu szefa MSW z lat 80. gen. Czesława Kiszczaka są: zobowiązanie do współpracy z SB podpisane Lech Wałęsa "Bolek", teczka personalna i teczka pracy tajnego współpracownika z lat 1970-76. Według IPN dokumenty są autentyczne.
PolsatNewsPL - Za chwilę Instytut Pamięci Narodowej udostępni opinii publicznej pierw...

źródło: comment_elf5SFcqb4mnfIgWM5dkVCXYmmHoSMCL.jpg

Pobierz
  • 31
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

Mirki, troche w obronie naszego mirko-prezydenta... Ojciec opowiadał mi kiedys, że złapali go pod kopalnią Wujek ze zniczami z okazji rocznicy (był wtedy studentem w Katowicach). Od razu do suki, już tam dostał parę razy, zawieźli na komendę, czy jak to się wtedy nazywało. Znowu dostał, powiedzieli mu, że ze studiami może się już pożegnać, a rodzice jutro wylatują z roboty. Kazali podpisać jakies zobowiązanie, że 'nie bedzie podejmował wrogich działań wobec
  • 16
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@Weng: co to za p---------e? Zapewne bym podpisał jakbym usłyszał że mi dziecko zgwałcą. Problem polega na tym, że Lechu powinien najzwyczajniej w świecie powiedziec jak było. Przyznać się do nawet najbardziej niefajnej prawdy, ale w końcu skończyć z kłamstwami.
  • Odpowiedz