Moim zdaniem dokumenty z domu Kiszczaka to może być bait. O ile dokumenty Wałęsy mogą być prawdziwe, to reszta tych dokumentów może być niezłą miną dla obecnego rządu. Na ich miejscu byłbym bardzo ostrożny. Może to brzmi jak teoria spiskowa, ale służby rosyjskie czy amerykańskie pisząc scenariusz robią to na dziesiątki lat, a nie na kilka. Także nawet 20 letnie autentyki mogą zawierać fałszywą treść, by kiedyś wypłynąć i skompromitować naiwny rząd.
  • 1
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

Wołam pomysłodawcę

@Pancernik-Kulowaty_1

Proszę narysować Lecha Wałęsę pośród lawirujących teczek i donosów siedzącego na skrzynce wódki, trzymającego w dłoniach dwie oranżady. Jako tło dla Leszke proszę zastosować "25 lat wolności". Jednak to nie wszystko, Leszke jest tak na prawdę sędzią, a więc ma togę. Po jego lewej znajdują się roszczeniowe i wściekłe grupy zawodowe: lekarze, górnicy i nauczyciele. Natomiast po prawej ekipa rządząca i politycy z sejmu, oraz czołowi publicyści m.in.
  • Odpowiedz
Gmyz w TVP Info:
"Lech Wałęsa bez wątpienia jest w posiadaniu dokumentów, które powinny znajdować się w IPN, prokuratura powinna natychmiast zażądać ich wydania, a w razie odmowy dokonać przeszukania"
  • Odpowiedz
#walensacontent #ipn

Z jednej strony rozumiem Ci źli zakładali teczki na każdego. Ale z drugiej strony przecież mogli założyć "wirtualną teczkę" i sami coś sobie tam powpisywać.

I kurde komu tu wierzyć?
  • 8
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@Turysta10: służby nie zakładały teczek "na każdego". Poza tym jeśli dokonywano fałszerstw to w ramach gier operacyjnych czego ślady są w innych aktach. Taka Służba Bezpieczeństwa poza łamaniem ludziom palców była też organem państwowym i nie mogła sobie pozwolić na masowe fałszerstwo.
  • Odpowiedz