Oglądam sobie Hobbita (nie czytałem wcześniej książki, więc nie miałem pojęcia o czym to jest). Tak mnie wciągnęło, że przy scenie gdy patrzą już na Samotną Górę, myślę sobie - "Cholera, jak pierwsza połowa filmu była tak dobra, to co teraz będzie!". Parę sekund później zderzyłem się z rzeczywistością i moje podekscytowanie nie doczekało się zakończenia.. ;/ W każdym razie zdecydowanie lepiej oglądało mi się niż Władcę Pierścieni.
Wróciłem dopiero co z "Hobbita". Ogólnie film na duży plus, ale jednak do Trylogii "Władcy Pierścieni" dużo mu brakuje, bo choć czas zleciał zanim się spostrzegłem, to jednak do wielu rzeczy można się przyczepić, ale cóż, może dalej będzie lepiej :)
Te 48 klatek w hobbicie to tylko chwyt marketingowy czy to faktycznie daje wiele lepszy obraz? Od ilu klatek człowiek przestaje zauważać różnicę? Czy jak puszczają w 2D to jest mniej klatek niż w 3D, czy zależy jak im się uwidzi? #jasiepytam #hobbit
Tak czytam gdzieniegdzie komentarze do Hobbita i się zastanawiam, czy ja czasem filmów nie pomyliłem, Ludzie zdają się twierdzić, że film jest niemal całkowicie zgodny z książką. wtf.