#harrypotter
Harry odetchnął głęboko. Serce biło mu szybciej niż po meczu quidditcha. W pokoju panowała cisza, tylko ogień w kominku trzaskał, rzucając ciepłe światło na ich twarze.
Patrzył na tę znajomą sylwetkę — te rude włosy, ten uśmiech, w którym było coś niepokojąco delikatnego. Przez chwilę wahał się. „Czy to w ogóle właściwe?” — pomyślał, czując, jak atmosfera gęstnieje.

Wszystko w nim krzyczało, by przestać, a jednak zrobił krok do przodu. Ich spojrzenia
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach