Wpis podsumowujący moją przygodę z piękną grą Dark Souls 2 ( ͡° ͜ʖ ͡°)
Generalnie dobrze się bawiłem, mimo że czuć było że to są jakieś gorsze soulsy od DS1 i DS3, ale to nadal była gra od firmy, która jest dla mnie najlepsza jeśli chodzi o gierki, więc mogłem przeboleć te minusy i nawet cieszyć się nią. Chociaż w wielu momentach to myślałem ze pad pójdzie na ścianę a biurko złamię w pół (j----e renifery xD). Standardowo DLC o wiele lepsze poziomem aniżeli podstawka. Podstawkę bym ocenił na mocne 6/10, gdzie DLC oprócz tych j------h reniferów i drogi do blue smelter demona na 8/10. Z podstawki wydaje mi się ze najmocniejszym bossem był Dark Lurker. Mimo, że jakoś bardzo się na nim nie męczyłem to czuje ze jakbym poszedł szybciej na niego to bym spędził sporo czasu. Z DLC to najtrudniejszy boss to zdecydowanie Fume Knight, ale i też najlepszy. Kiedyś pewnie znowu zagram w jakieś ng+, ale na razie muszę zrobić przerwę od tego typu gier, zeby zregenerować psychikę xD
Minusy DS2:
- ADP, chociaż po wbiciu 99 agility, już można było w miarę normalnie grać i zapomnieć o tym,
- Hitboxy, które obstawiam są wynikiem tego systemu ADP,
- droga do bossa to był istny rak, nie rozumiem po co aż tak utrudniać grę dająć miliard mobów. Sens dawania trudniej drogi do bossa ma w przypadku, gdzie sam boss jest łatwy, ale dawanie trudnej drogi do bossa do trudnego bossa samego w sobie to
Generalnie dobrze się bawiłem, mimo że czuć było że to są jakieś gorsze soulsy od DS1 i DS3, ale to nadal była gra od firmy, która jest dla mnie najlepsza jeśli chodzi o gierki, więc mogłem przeboleć te minusy i nawet cieszyć się nią. Chociaż w wielu momentach to myślałem ze pad pójdzie na ścianę a biurko złamię w pół (j----e renifery xD). Standardowo DLC o wiele lepsze poziomem aniżeli podstawka. Podstawkę bym ocenił na mocne 6/10, gdzie DLC oprócz tych j------h reniferów i drogi do blue smelter demona na 8/10. Z podstawki wydaje mi się ze najmocniejszym bossem był Dark Lurker. Mimo, że jakoś bardzo się na nim nie męczyłem to czuje ze jakbym poszedł szybciej na niego to bym spędził sporo czasu. Z DLC to najtrudniejszy boss to zdecydowanie Fume Knight, ale i też najlepszy. Kiedyś pewnie znowu zagram w jakieś ng+, ale na razie muszę zrobić przerwę od tego typu gier, zeby zregenerować psychikę xD
Minusy DS2:
- ADP, chociaż po wbiciu 99 agility, już można było w miarę normalnie grać i zapomnieć o tym,
- Hitboxy, które obstawiam są wynikiem tego systemu ADP,
- droga do bossa to był istny rak, nie rozumiem po co aż tak utrudniać grę dająć miliard mobów. Sens dawania trudniej drogi do bossa ma w przypadku, gdzie sam boss jest łatwy, ale dawanie trudnej drogi do bossa do trudnego bossa samego w sobie to





































#gry #ps4