Ma ktoś jakiś pomysł gdzie znaleźć, uzyskać dostęp do Trylogii Ojca Chrzestnego, tj wersji z 1992 roku rozszerzonej o nieukazane wcześniej sceny i fabularnie uporządkowaną chronologicznie. Chodzi mi o wersję, która trwa 9 godzin i 43 minuty. Mam na myśli dostęp online, ostatecznie mogę kupić na allegro, ale z tym dam sobie już radę.

#filmy #godfather #ojciecchrzestny
  • 1
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@ziel0ny: Nie wiem, nie czuję się kompetentny do takich sądów. ;]

Zależy co się bierze pod uwagę. Pacino na pewno jest legendą i wielkim aktorem, ale za nic nie dałbym mu miejsca w pierwszej dziesiątce męskich aktorów topbestever. Brando był na pewno większy od niego. Naprawdę kwestia wielu czynników: jak grał, w czym, anglojęzyczni czy nie, czy ograniczał się do specyficznych ról... mnóstwo rzeczy trzeba by wziąć pod uwagę, a
  • Odpowiedz
Treść przeznaczona dla osób powyżej 18 roku życia...
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@zbyszko17:
@cielo:
Co jest w tym smutnym dniu zabawne to fakt że śmierć aktora błędnie stwierdzono w prasie już w '82 i '87. W związku z tym, żeby utrzymać społeczeństwo powiadomiane na bieżąco o jego zgonie czy nie-zgonie, w 2001 wystartowały strony Abe Vigoda i Is Abe Vigoda Dead (już zaktualizowane ( ͡° ͜ʖ ͡°)). Doszła jeszcze notyfikująca apka na Firefoxa i twitterowe konta
  • Odpowiedz
  • 3
Szkoda ze coraz mniej takich filmow jak ojciec chrzestny albo trylogia z eastwoodem. Ta scena jak Don o-------a swojego chrzesniaka ze jest miękką p---ą i hollywood zrobil z niego cieniasa. Czasami mi tez sie przydaje takie slowo wsparcia polegające na opieprzeniu zebym sie wzial w garsc i nie grał poprawnego politycznie czy spolecznie rurkowca. Trzeba byc egoistą i brac to co sie chce.

#kino #godfather #niebieskiepaski
  • 7
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@Polanin: jest duzo swietnych filmów, ale obecne "gwiazdy kina" to popkulturowy plankton. Są wyjątki, ale zdecydowanie mniej już takich wyjątków. Często bohaterzy są po prostu nijacy. De Niro czy Pacino grają w tanich komediach na starość z emerytkami.
  • Odpowiedz
@sztilq: O tym można napisać to samo co pisałem wyżej zmieniając "film" na "aktor". Są lepsi i gorsi, mają lepsze role i gorsze. Eastwood też w słabych filmach grywał. Parafrazując Heinleina (być może parafrazującego jeszcze kogoś): "Dobrym aktorem się bywa, a nie jest".
  • Odpowiedz