@Marsoni: Po reszcie tylko buty zostaną ;]

Dwa lata temu przyjechała do nas matka poległego w czasie szturmu na Grozny czołgisty. Upierała się, żeby wpuścić ją do wagonów. Że ona na pewno rozpozna swojego chłopca. On w młodości złamał rękę, lekarze wstawili mu metalowe śruby. Jak wytłumaczyć kobiecie, że w płonącym czołgu temperatura taka, że metal się topi i po śrubach w kości śladu nie zostało? - opowiada Aleksander Linienko
  • Odpowiedz