Jeśli trzeba się gimnastykować aby kogoś zdobyć to im dłuższe starania tym większe ryzyko szybkiego zerwania.


@rbk17: Prawda, niestety człek uczy się na błędach...
  • Odpowiedz
Wczoraj będąc w sklepie zauważyłem pewną parę, na pierwszy rzut oka normalna parka, ale nie dla mnie po kilku sekundach intensywnej selekcji faktów stwierdziłem że chłopak nie pasuje do tej dziewczyny, był mniej zaradny i jakiś taki mało pewny siebie. Kupowali piwa, być może na jakąś imprezę od razu po odejściu od kasy dziewczyna zabrała te piwa chłopakowi (było ich sporo) i niosła je aż usiedli na ławeczce. Jaki z tego wniosek,
  • 3
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

  • 1
@garindaan: Ja do szczęścia kwiatów nie potrzebuję ;) Owszem, to miłe, ale patrząc w bardziej ekonomiczny sposób - tyle kosztują, a i tak więdną i sensu większego w tym nie widzę. :P
Oczywiście, że można ten dzień spędzić jakoś inaczej, bo wiadomo, że codziennie to nikt sobie nie pozwala raczej na restauracje, na przykład. Ale też bez przesady, żeby facet miał robić z siebie jakiegoś alvaro w garniaku, wybulić milion
  • Odpowiedz
Ziomeczki odstawcie wódę i browary


Nie piję, a jak już to bardzo rzadko.

i skasujcie numery do waszych friendzonów co by nie odwalić pato..


Nie
  • Odpowiedz
@Delus: ąs egen, a ja chciałem po prostu tylko pogadać, spotkać się po ostatni raz na żywo widzieliśmy się przed świętami. Scenariusz identyczny jak sprzed miesiąca. Jestem cierpliwym człowiekiem i zrobię trzecie podejście na dniach ale jak znowu nie wypali to się pogniewam, oj się pogniewam.
  • Odpowiedz