Tak sobie myślę o tym, że jej facet z ABW Adam O jak sprawdzał monitoring posługując się legitymacja z ABW i mógł tymi monitoringami manipulować itp.... To mógł też sprawdzić drogę Adama Z. I widząc Adama Z na Królowej Jadwigi że tamtędy szedł mógł równie dobrze on (Adam O) podrzucić ten dowód aby było na Adama Z. Tym bardziej, że na dowodzie odcisków nie było... Zwykła osoba przypadkowa nie wytarlaby raczej dowodu...
  • 25
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@Truesomuch: Weź mnie w nic nie mieszaj, bo ja za nikim nie jestem zielonko. Prostuję twoje źle pukladane teorie. Napisałeś ze najpierw przejrzal monitoring a potem podrzucił dowód - tu juz wyjasnilam ze ta kolejność jest niepoprawna. Mówiłeś ze nieznana godzina znalezienia i nie wiadomo kto go znalazł - tutaj tez blad. Wyjasnienie stosuj do dowodów, nie na odwrót. I weź mnie nie wolaj do takich głupot bo temat przegadany
  • Odpowiedz
Ten fragment:

Adam O. na przesłuchaniu z dnia 17.12.2015 r., wspomina o obejrzanym przez siebie monitoringu z MPK oraz monitoringu >miejskim, do którego jest dostęp w obrębie linii tramwajowych. Zeznał, że zrobił zdjęcie Ewy z tego monitoringu tłumacząc: >„Chciałem mieć taki ostatni ślad po Ewie dla siebie”. Jaki „ostatni ślad” miał na myśli? Adam O. wiedział już kilka dni po >zaginięciu, że już nigdy więcej nie będzie miał okazji zrobić zdjęcia swojej
  • 8
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@anonimowy_kot @lilsss : ten fragment co Adam O. mówi o monitoringu to o jakim? Tym o 3:26 co niby zaginął czy o innym? Skąd miał pewność że już nigdy nie zrobi jej zdjęcia? Wiedział że ona na 100% nie żyje? czy informacją Pani Mazur i Borowiaka z dnia 2 grudnia była wiarogodna dla Adama O. że jego dziewczyna Ewa nie żyje?
  • Odpowiedz
znalezione :) po wyjściu Adama Z.

Pod wejściem do aresztu przy ul. Młyńskiej czekał na niego jego adwokat, mec. Ireneusz Adamczak.

Gdy Adam wszedł do mojego samochodu, ciężko oddychał. Miałem wrażenie, jakby wolność go przytłoczyła. Ale bardzo się ucieszył. Ale potem, w aucie, działo się z nim coś dziwnego. Gdy tylko ruszyliśmy powiedział, że mu niedobrze, że czuje, jakby zaraz miał zemdleć. Poprosił o otworzenie okna. Uspokoił się dopiero, gdy wyjechaliśmy z
  • 5
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

teraz jak Adaś wyszedł to wszyscy nagle wiedzieli, a przedtem to sie smiali że jest to niemożliwe. wystarczyło wziąć wszystko na własne myślenie. a nie sugerować się tym co wmawiają nam telewizja, dziennikarze, czy też wyższe instatncje tego typu.( ͡° ͜ʖ ͡°)
#ewatylman
  • 7
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@selawi: od poczatku mialam mieszane uczucia odnosnie tej sprawy. Coś nie gra, ale nie wiem co. Tym bardziej zaskoczona.jestem ze komentarze i informację " domoroslych detektywów " mają potwierdzenie na sali rozpraw. Wydaje się ze kto faktycznie jest sprawca może zwalić z nóg
  • Odpowiedz
@fl4izdn4g Ale kto napisał, że to co w artykule bierze za pewnik? Po prostu jest to jakieś źródło, któremu można się przyjrzeć. Nie na takich rzeczach się już tutaj opieraliśmy w swoich rozkminach. Każdy ma prawo do swoich opinii, uwag i przekonań, a to jest tylko mirko, więc możemy sobie podyskutować. Poza tym to co zostało pisane nie opiera się na tylko artykule. :) Chill.

@Agronom: No to prawda,
  • Odpowiedz
@bess9: @fl4izdn4g: @Argonom:
Moje wypowiedzi akurat były a propos tego co zobaczyłam/usłyszałam już na sali rozpraw. I tam wychodzą dramatyczne niespójności w motywie "sprzeczki" - nieśmiertelne pobudzenie AZ vs kłótnia o drogę. AO przyznaje się do samozwańczego śledztwa z użyciem legitymacji agenta; bliskich AZ, którzy potwierdzają iż miewał amnezje po pijaku. To już nie są medialne domniemania czy teorie kanapowych detektywów.
  • Odpowiedz
z przed chwili wpis Piotra Tylman:

Po ostatnim procesie można się było tego spodziewać. Oskarżony wychodzi na wolność z dozorem policji. Prawnie zmienił się środek zapobiegawczy, zarzut jest nadal ten sam. Idąc jednak tym tokiem procesowym i kierując się odważną logiką sądu odnoszę wrażenie, że zmierza to w kierunku całkowitego uniewinnienia Adama Z. Na dobrą sprawę, sąd w chwili obecnej nie ma dowód bezpośrednich, że doszło nawet do wypadku, więc nie można
  • 2
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

Ojciec Ewy Tylman nie przyjmuje do wiadomości, że śmierć jego córki była wynikiem przypadku.

Ja wszystko rozumiem, ale liczą się fakty - jego córka, najprawdopodobniej srogo nawalona, s---------a się po pijaku do rzeki. Czy tylko ja to tak widzę?

#ewatylman
  • 1
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

Adam Z. dostanie rok za nieudzielenie pomocy, areszt zostanie mu zaliczony na poczet kary i tyle. Można się rozejść. Nowych poszlak nie będzie.
Natomiast policjanci, którzy dopuszczali się łamania przepisów, powinni zostać w----------i ze służby.
#ewatylman
  • 9
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@1korner: Choćby zaprzeczał pod przysięgą, to ja wiem co się w policji o--------a nawet względem zwykłych świadków, a co dopiero podejrzanych o morderstwo homoseksualistów. Napisałem jak powinno być, bo oczywiście nic im się nie stanie, słowo podejrzanego przeciwko słowu policjantów. Sprawy tam nie ma.
  • Odpowiedz
@pan_kleks8: Aaa, nie chce mi się gdybać. Pod rządami Ziobrów, Macierewiczów i innych, to w sumie nic nie wiadomo. Jeszcze może pójść siedzieć za nieumyślne spowodowanie śmierci. Mało prawdopodobne, ale co tam się o--------a, to szkoda gadać.
  • Odpowiedz