Wczoraj doczłapałem do najmłodszej z islandzkich atrakcji i jest… spektakularnie. Serio, zobaczyć aktywny wulkan na żywo, to jest coś. Aktualnie pozostał jeden wielki krater, który raz na kilkanaście minut wyrzuca lawę w górę prawie jak gejzer, a z dwóch stron wypływa gorąca rzeka płynnej skały.

Niesamowite przeżycie. Mnóstwo ludzi. Jak coś ma podreperować sezon turystyczny na wyspie w tym roku, to właśnie Geldingadalir ( ͡ ͜ʖ ͡)
zbigniew-wu - Wczoraj doczłapałem do najmłodszej z islandzkich atrakcji i jest… spekt...

źródło: comment_1620638626QJqBoBFJ4Oemove1zdPAGV.jpg

Pobierz
  • 11
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@zbigniew-wu: to będzie hit tego lata. Już widać ożywienie turystyczne, przynajmniej u mnie na południu. A co do wulkanu, to stopił mi drona trochę ;) byłem jeszcze zanim zaczął się zachowywać jak gejzer.
  • Odpowiedz