Coś niewiarygodnego! Co każdą białą chmurkę nad Kaplicą Sykstyńską siadaliśmy, jak do telenoweli, żeby właśnie śledzić ten kominowy miszmasz. Fenomen socjologiczny! Ileż nadziei i domysłów można było mu przypisać w tych chwilach niepewności? Że może w końcu wyłoni papieża bez cienia politycznych gier. Że jest symbolem czystości procedury, strażnikiem tradycji i zwiastunem nowego otwarcia. Zaczynaliśmy jako stado oczekujących, które miało nas prowadzić jako świadków wielkiego duchowego przełomu. Fenomen społeczny. Przecież my, dzięki
briskmann - Coś niewiarygodnego! Co każdą białą chmurkę nad Kaplicą Sykstyńską siadal...

źródło: dymy

Pobierz
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

Od kilku dni szukam jednego filmiku z Internetu, siedzi mi on mocno w głowie i muszę go ponownie obejrzeć xd
Był to filmik nagrywany w Polsce, w autobusie. Bohaterką nagrania była starsza kobieta, chuda, która była agresywna lub odgrażała się chyba jakiemuś chłopaczkowi. Powoływała się na jakichś karków, pokazywała, że są potężni i mówiła, że ćwiczą xd. Na sam koniec się w------a na zakręcie czy kierowca dał po hamulcach. Proszę, dajcie mi
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach