Dziś nad ranem pod mymi oknami rozegrała się #drama. Facet dzwonił do dziewczyny i krzyczał na całą ulicę:
- Wieczność? Ty nie wiesz, czym jest wieczność! Wieczność, to każdy dzień bez ciebie! Ja cię kocham!
Chciałam wyjść na balkon i krzyknąć mu: "olej tę karynę, Miras", ale zdałam sobie sprawę, że to nie wykop, ja wciąż leżę w łóżku, bo on mnie obudził swoimi krzykami.
- Wieczność? Ty nie wiesz, czym jest wieczność! Wieczność, to każdy dzień bez ciebie! Ja cię kocham!
Chciałam wyjść na balkon i krzyknąć mu: "olej tę karynę, Miras", ale zdałam sobie sprawę, że to nie wykop, ja wciąż leżę w łóżku, bo on mnie obudził swoimi krzykami.























To nie jest żadne zabieganie, chciałbym zobaczyć jak dziewczyna robi dla chłopaka to, co chłopak robi dla dziewczyny czyli pyta jak się czuje, prawi komplementy, pociesza kiedy jest smutny, sama wychodzi z inicjatywą i organizuje różne rzeczy, pisze wiersze miłosne, ogólnie pokazuje, że szczerze zależy jej na drugiej osobie.