Uwielbiam takie "muzyczki z menu". Kojarzą mi się głównie z grami z wczesnych lat 2000. Coś takiego było chyba głównie w grach typu tycoon, w strategiach ekonomicznych, w sportowych/wyścigowych. To były gry, przy których zazwyczaj można było się zrelaksować i teraz słuchanie samych nutek w tym stylu już wpływa na mnie tak, jakbym miał znowu 10 lat i miał zaraz odpalić Simsy czy inne Beach Life, a nie myśleć o pierdołach.

Taki
telegazeciarz - Uwielbiam takie "muzyczki z menu". Kojarzą mi się głównie z grami z w...
  • 2
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

Treść przeznaczona dla osób powyżej 18 roku życia...
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach