Dresiarz podjeżdża beemką pod okna na blokowisku i drze się:
- Zaj.ebali! Zaj.ebali! Za-je-ba-liiiii!!!
Światła na osiedlu się zapalają, ludzie wyglądają z okien, a z drugiego piętra wychyla się zażenowane dziewczę i odkrzykuje:
- Tyle razy ci mówiłam, baranie... Izabela!
#dowcip
- Zaj.ebali! Zaj.ebali! Za-je-ba-liiiii!!!
Światła na osiedlu się zapalają, ludzie wyglądają z okien, a z drugiego piętra wychyla się zażenowane dziewczę i odkrzykuje:
- Tyle razy ci mówiłam, baranie... Izabela!
#dowcip










– Wiesz? Dzisiaj mi się poszczęściło! Idę obok zsypu na śmieci, patrzę, a tam para pantofelków stoi. A jakie piękne! Przymierzam – mój rozmiar!
Mąż:
– Taaa… Poszczęściło ci się.
Po paru dniach żona znowu mówi:
– Słuchaj, idę do domu, a u nas na podjeździe, na żywopłocie, futro z norek wisi. Przymierzam – mój rozmiar!