Dwóch Irlandczyków przeprowadziło napad na bank. Z banku zabrali dwa duże worki, każdy po jednym. Po jakimś czasie ukrywania się, spotkali się ze sobą i dzielą się wrażeniami:

- Co było w Twoim worku?

- Pół miliona dolarów!

- Wow, Ty to masz szczęście... co z nim zrobiłeś?

- Kupiłem sobie wspaniały dom, a co ty miałeś w swoim worku?

- No ja miałem pecha... Był pełen rachunków do zapłacenia.

- I
Siedzi dwóch kumpli w kinie a przed nimi gruby, łysy kark z dziewczyną.

Nagle jeden mówi do drugiego:

- Dam ci 50 zł jak klepniesz tego łysego w glacę.

- Dobra, co mi szkodzi.

PAC.

Łysy się odwraca a ten co go klepnął mówi:

- Cześć Krzychu, kope lat.

- Nie jestem żaden Krzychu, jeszcze raz mnie dotkniesz to Cię zabiję.

- Tej, stary dobry jesteś, ale założę się z tobą o
Przychodzi chłop do weterynarza:

- Doktorze, świnie nie chcą żreć!

- Cóż, musi je pan wziąć do lasu i przelecieć, to dobrze na nie wpływa.

Chłop zrobił, jak mu lekarz kazał, zapakował świnie do Żuka, wywiózł do lasu i po kolei przeleciał. Nie pomogło.

- Panie doktorze, dalej nie chcą żreć.

- Musi pan je zabrać w nocy.

Jak powiedział lekarz, tak chłop zrobił. Zapakował świnie do Żuka, wywiózł nocą do lasu
Pech chciał, że kobieta w ciąży (z trojaczkami) poszła do banku w dniu napadu.

Dostała 3 kule w brzuch.

Po przewiezieniu do szpitala lekarz mówi:

- Ma pani niezwykłe szczęście, wszystkie dzieci przeżyją.

Niestety nie możemy wyjąć pocisków, dzieci muszą się z nimi urodzić.

Kobieta posłuchała lekarza i urodziła 2 dziewczynki i chłopca bez wyjmowania kul.

Pewnego dnia, po 12 latach, jedna z dziewczynek przychodzi do mamy, trzymając coś w ręku:

-
@kw401: Ty za to nie widzisz różnicy pomiędzy smutnym człowiekiem a człowiekiem ze specyficznym i wyrafinowanym poczuciem humoru który byle gównianego pseudo dowcipu nie uważa za śmieszny :)

Dla mnie ten pseudo dowcip jest żenujący i zbłaźniłbym się opowiadając go np. w gronie swoich przyjaciół.

Jeśli ciebie on śmieszy to widocznie niewiele ci potrzeba do szczęścia i zabawy.
W supermarkecie mąż z żoną przechodzą obok stoiska z bielizną.

Żona do męża widząc "stringi":

- Kochanie, może kupiłbyś mi taką bieliznę?

- Ależ skąd! d*pę masz jak kombajn i nie będzie to ładnie wyglądać!

Wieczorem leżą razem w łóżku i mąż delikatnie sugeruje żonie, o co mu chodzi:

- Może się troszkę popieścimy? No wiesz...?

Żona:

- Dla takiego jednego, małego kłosika nie będę kombajnu uruchamiać!

#suchar #dowcip #heheszki
Siedzi sobie facet w barze i czyta gazetę, a przed nim stoi zupa. Do baru wpada drugi facet, strasznie głodny. Patrzy i widzi, że tamten pierwszy czyta gazetę i w ogóle nie pilnuje zupy. Bierze łyżkę i zaczyna mu jeść zupę. Je i je i je, aż na dnie widzi grzebień. Tak mu ten grzebień obrzydził, że aż zwymiotował. W tym momencie tamten, co czytał gazetę mówi do tego drugiego:

- Co,
Umarł stary, zapalony Quake´owiec. Idzie do nieba, a tam św. Piotr zatrzymuje go i mówi:

- Choć byłeś dobry przez całe życie, byłeś dobrym ojcem i mężem, to nie mogę cię wpuścić do nieba.

- A dlaczego?

- Bo kiedy zasiadałeś za kompem, stawałeś się bezlitosnym mordercą. Zabijałeś, paliłeś, burzyłeś co się dało.

- No to co mam zrobić?

- Niestety muszę wysłać cię do piekła, ale za to, że byłeś dobry,