Pewne linie lotnicze zaprosiły profesorów dużego uniwersytetu na ekskluzywną wycieczkę za ocean, na swój koszt. Zainteresowanie było ogromne i wkrótce miejsca w samolocie wypełniły się naukowcami. Gdy samolot miał startować, z głośników rozległ się głos kapitana: "Szanowni goście, witamy na pokładzie. W imieniu linii lotniczych informujemy, że ten samolot został zaprojektowany przez waszych studentów".
Grono profesorskie rzuciło się niemal natychmiast do wyjść i po minucie na pokładzie nie został już nikt.
No, prawie nikt.
Kiedy
Grono profesorskie rzuciło się niemal natychmiast do wyjść i po minucie na pokładzie nie został już nikt.
No, prawie nikt.
Kiedy























Jasiu wraca na w-----e do domu i od progu krzyczy:
Mamo wszyscy w szkole mówią że śmierdzę trupem!
Mamo.
Mamo!?