Rok 2004, wybudzasz się z drzemki w aucie podczas jazdy nad morze, siedząc z tyłu po prawej. Razem w aucie jedzie dziadek, rodzice i kuzyn. Jest już ta godzina, że robi się gorąco, że ciężko jest to znieść, a rodzice jeszcze po drodze chcą się zatrzymać w jakiejś miejscowości. Cinquecento rzęzi ostatkiem sił przy prędkości 95km/h, a wiele więcej nie pojedzie. No i jeszcze z przodu się pytają czy z tyłu nie
ladnyrozowymintaj - Rok 2004, wybudzasz się z drzemki w aucie podczas jazdy nad morze...
  • 3
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

Czy patrzyliście kiedyś z dystansu na swoje dziecięce marzenia i to jak niewiele trzeba było aby je spełnić?

Niedługo wbijają moje 26 urodziny (chociaż i tak mentalnie zatrzymałem się gdzieś w okolicach dwudziestki). Naszły mnie refleksje na temat prezentów i to jak niewiele oczekuję od innych, a mały, ale spersonalizowany podarek cieszy mnie dużo bardziej, niż drogie i uniwersalne dla każdego "coś".

Przypomniałem sobie, że jako dziecko wychowane w kapitalistycznej Polsce, mając te 5-10
  • 7
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@kawa_z_kota tl;dr OP uważa, że niekupowanie dzieciom takich zabawek jakich chcą to spychanie ich marzeń i potrzeb na drugi plan.
Ile ty masz lat, 12?

Prawdziwy problem to są rodzice nie dający żadnego wsparcia emocjonalnego, a nie niekupujący ci tego, co byś chciał.
Potem taki dzieciak ma pierdyliard zabawek i sprzętów i nic go w życiu nie zainteresuje na dłużej niż 5 minut, bo zawsze może mieć na zawołanie ręki spełnioną zachciankę i niczego
  • Odpowiedz
@SzubiDubiDu: > Z minusów: mam wrażenie, że trafiając na dno półki jako odpad miałem kontakt z odpadami i nawet nie mam na myśli wyglądu a charakter. Naprawdę cały czas walczyłem ze sobą między "ona jest jebnięta, uciekaj" a "nie wybrzydzaj, i tak nie masz szans na lepsze". Dziewczyny przerażająco niezręczne, niestabilne emocjonalne, z zaburzeniami psychicznymi, z depresją krzyżującą się z szaleństwem. Wygadane na messengerze w realu były spanikowane, niezręczne i
  • Odpowiedz
Prawie roczne nagranie jednej z pierwszych piosenek, jakie w ogóle napisałem.
Bieda się aż wylewa z każdej sekundy. Gitara i wokale nagrane w sumie ulepszoną biedadomową metodą (telefonem xD), ale klawisze jakie się tu pojawiają to 20 kilowa Unitra Eltra B11 z 1980 roku. Brzmienie idealne do rocka progresywnego, którego nie gram (chociaż chciałbym). Te uderzenia może i są wykonane prawdziwymi pałkami perkusyjnymi, ale uderzane przedmioty to futerał z akordeonu (który można
ladnyrozowymintaj - Prawie roczne nagranie jednej z pierwszych piosenek, jakie w ogól...
  • 4
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@ladnyrozowymintaj

im sie umiarkowanie spodoba


Z tym "umiarkowaniem" to przesadziłeś. Kawałek mi podpasował lepiej niż umiarkowanie, tym bardziej, jak ma taki brudny, nawet doomerowy wydźwięk. Jak zamierzasz rozszerzać swój repertuar, to ja z wielką chęcią będę to odsłuchiwał. ( ͡° ͜ʖ ͡°)
  • Odpowiedz