Jeśli jesteś przegrywem cierpiącym w samotności bez dziewczyny oraz rzeczywistych szans na uzyskanie związku, a twoja matka nie wykazała realnej inicjatywy w celu pomocy, to mam złe wieści. Twoja matka cię nie kocha. Brutalne ale prawdziwe. Nie mówię oczywiście o podstawieniu dziewczyny pod nos, ale są pewne działania, które można podjąć, żeby ułatwić sprawę w początkowym etapie znajomości. Chodzi np. o pośrednictwo w poznawaniu albo chociaż samo zaproponowanie pomocy.
Są trzy możliwe
  • 9
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@hans211: ech, myślę że matka mnie kocha aczkolwiek jest tak jak napisałeś. Chociaż ostatnio zaczęła się mnie wypytywać kiedy kogoś przyprowadzę także może po prostu się spóźniła? Zresztą co to za różnica, nawet jakby chciała pomóc to ona i tak nic nie jest w stanie zrobić. Systemu nie zmieni...
  • Odpowiedz
Treść przeznaczona dla osób powyżej 18 roku życia...
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

Kiedyś przez 7-8 lat miałem jednocześnie 2 psy. (Prawie) owczarka niemieckiego Areksa


i Czakiego rasy Czaki xD Nie muszę chyba mówić, którym psem bardziej zachwycały się moje femboty koleżanki a na którego nieświadomie pluły. Tak tak, owczarek był piękny i wspaniały a kundel był dla nich tylko biologicznym odpadem. Na nic tłumaczenia, że Areks w porównaniu do alfa Czakiego fajtera był w sumie trochę ciotą. Genetyka zwyciężyła. Na szczęście Czaki miał
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach