Smiejecie sie ze nie ruham a prawda jest taka ze nawet jak nie ruham to zara ide do szkoly i zjade jakas polke a nawet jesli nie to na silowni se jakas wybiore i ja zjade w dupsko oder junge rachen fick! Tak jest ja sobie ide nie i mowie elo kuhwo chcesz indybala do kielbofona mego kaligura afgan heist holandia a ona sie wypina mowi nie mam psa ja muwie szwuhtel
  • 5
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

Mireczki, w jaki sposób szukacie div? Najpierw wchodzicie na #roksa lub #odloty, przeglądacie ogłoszenia i jeśli któraś diva wpadnie Wam w oko, to po numerze telefonu szukacie teczki na garsonierze? Czy może najpierw przeglądacie garsonierę i jeśli diva ma pozytywne opinie, to wtedy wchodzicie w ogłoszenie, by obejrzeć fotki?

#pytaniedoeksperta #divyzwykopem #divy #garsoniera
  • 10
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

Myśląc o wizycie u divy najbardziej boję się dwóch rzeczy:
1. że będę się musiał przed nią rozebrać,
2. że nie będę wiedział, jak się zachować.

Ad.1.

Bardzo
  • 12
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

Ostatnio bardzo często myślę o wizycie u divy. Choć o planach rozprawiczenia się z divą piszę już od kilku miesięcy, ciągle nie mogę się zdecydować. Na razie nie doszukiwałbym się w tym wielkiej ideologii. Ot po prostu zwykła #prokrastynacja. Ciągle odkładam też inne ważne dla mnie sprawy, np. wizytę u psychoterapeuty, kurs tańca, chodzenie na siłownię.

Wiele lat temu temat div znałem tylko z filmów. Burdel przedstawiany jest jako hotel, gdzie na recepcji siedzi burdelmama i kieruje klientów do pokojów. Albo jako pub/klub, w którym dziewczyny chodzą między klientami i jak któraś wpadnie w oko, to można udać się z nią do pokoju. Ewentualnie można skorzystać z usługi divy w lesie, jak Brylant w filmie "Poranek kojota" - https://youtu.be/HVf60OD5V44. Takie formy nie wydają mi się zbyt atrakcyjne i raczej bym z nich nie skorzystał.

Na szczęście dzięki mirko dowiedziałem się o czymś takim jak "mieszkaniówka". Jest to świadczenie usług seksualnych w zwykłym mieszkaniu w bloku lub kamienicy. Wygląda to prawie jak wizyta u koleżanki. Można się napić herbaty, zjeść ciasteczko, pogadać. Taka formuła zdecydowanie bardziej mi
  • 15
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@wyjzprz2: skoro pójście do dziwki dla Ciebie to "upadek" to ja teraz nie wiem jak nazwać wydupcenie pijanej dysko-dupy której ani się nie zna i pewnie ani się więcej jej nie zobaczy ( ).

Napiszę Ci tak... nieco w inną stronę. Słyszałem o przypadkach nawet w swoim najbliższym gronie, gdzie żony (ŻONY!!!) ziomków dawały dupy jakiemuś chadowi ze wsi bo szukały wrażeń albo "najgorszy"
  • Odpowiedz
Już jakiś czas temu przyszło mi do głowy, że można by napisać coś w tym temacie na mirko. Nie żadne prawdy objawione (co pewnie będą mi chcieli niektórzy zarzucić), ale po prostu moje luźne rozkminki. Będą to też miejscami swego rodzaju odpowiedzi do najczęściej spotykanych komentarzy pod wpisami o tej tematyce.
Ma swoich zwolenników oraz przeciwników i przeciwniczki (tych drugich więcej niż mężczyzn, ciekawe dlaczego ( ͡° ͜ʖ ͡°)), a mowa oczywiście o zjawisku, które tutaj ostatnio często na pewnych tagach się pojawia, mianowicie - diving ( ͡° ͜ʖ ͡°) - nie mylić z nurkowaniem, bo rozchodzi się właśnie o korzystanie z usług prostytutek, slangowo nazywanych przez pewną część użytkowników divami.
I
Tu właśnie pierwsze odniesienie do typowego komentarza pod wpisem na ten
  • 4
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@LajfIsBjutiful: mogło by być więcej, ale nie narzekam. Śmieszy tylko trochę, że więcej plusów mają jakieś atencjuszki wrzucajace jakieś gownowpisy bez grama wartości merytorycznej, ale o to w sumie nie mam pretensji, just wykop things ( ͡° ͜ʖ ͡°).
  • Odpowiedz
Pytanie, czy warto iść na #divy żeby zdjąć z siebie blokadę? Najchętniej poszedłbym do wysokiej z dużymi cyckami i dużym okrągłym dupskiem. Poczułbym się przy takiej jak manlet, ale po wytarganiu jej jak szmacianej lalki może moja samoocena poszłaby na tyle w górę... że by mnie to jakoś odmieniło? Myślałbym, że ruchałem taką, jakiej żaden normik nigdy by nie miał?


#przegryw #stulejacontent #tfnogf
V.....s - Pytanie, czy warto iść na #divy żeby zdjąć z siebie blokadę? Najchętniej po...

źródło: comment_m8iFD3muKXBya8a5dCbqY7ZEudcsEoZH.jpg

Pobierz
  • 4
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

W #liverpool jest słynna ulica, Sheil Road. Takie czerwone latarnie dla ubogich. Kilka razy przechodziłem tam późną porą jak mi spieprzył autobus. Ludzie... Jakie te tfu #divy są szpetne. Serio, nie potrzebują charakteryzacji by wyglądać jak GO HA GO HA GO HA|3zł. W PL panie żulerki lepiej wyglądają.
Może w tych burdel przybytkach są "lepsze", no ale kurła przecie zawsze wystawia sie to co najlepsze na widok żeby
  • 1
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

Sheil Road


@Czelsiak: #!$%@? w cenie zestawu z maca, to była chyba pierwsza rzecz jaką dowiedziałem się o liverpoolu jak tu przyjechałem, no ale w Katowicach na mariackiej czy 3 garbach też takie były, tylko może mniej agresywne. ( ͡° ͜ʖ ͡°)
  • Odpowiedz
Zaczynam się coraz poważniej zastanawiać nad skorzystaniem z usług prostytutki. Może to spowoduje, że będę bardziej odważny w kontaktach z kobietami. Chodzi głównie o tzw. eskalację dotyku.

Wiem, że o pójściu na divy pisałem już kilka miesięcy temu i jeszcze tego nie zrobiłem, ale dopiero kilkanaście spotkań z dziewczynami poznanymi na szybkich randkach utwierdziło mnie w przekonaniu, że w końcu muszę to zrobić. Nie bez znaczenia jest też fakt, że biorę udział w nofapie. Ponad miesiąc bez walenia konia sprawił, że coraz częściej myślę o seksie z żywą kobietą. Wcześniej regularnie rozładowywałem napięcie seksualne przez masturbację do porno.

Wczoraj przeglądałem #garsoniera i chyba znalazłem odpowiednią divę. Szwagrowie piszą, że jest kilka lat starsza i kilka kilogramów cięższa niż podaje w ogłoszeniu, ale ogólnie opinie na jej temat są pozytywne. Ma kilka słabszych ocen w kategorii "francuz" i "lokal", ale dla mnie nie jest to najistotniejsze. Najważniejsza dla mnie jest kategoria "atmosfera", a w tej akurat ma same dobre oceny; niektórzy szwagrowie nawet piszą, że jest klimat GFE. Cena też jest przystępna, 200 zł za godzinę i 150 zł za pół godziny.

Mireczki,
  • 6
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@wyjzprz2: @adadab: Ja tak zrobiłem, siedziałem za granicą jak stuknęła mi 30 bez dupy (jestem karłem 169, z mordy 3/10) spakowałem się, rzuciłem pracę i pojechałem na 6 miesięcy do Azji (Tajlandia, Wietnam, Kambodża, Filipiny). Najpierw brałem jak popadnie byle dupa, Tajlandia pod tym względem jest najlepsza. Potem wynająłem kawalerkę w Sihanoukville (Kambodża, 150 dolarów za miesiąc z klimą). I wziąłem sobie Kambodżankę taką 7/10. Było prawie jakbym
  • Odpowiedz