@anonymous_derp: szanuje Cię za to co robisz.
Ale to wygląda jak jedzenie psów mojej teściowej.
Ona ma taki 15 litrowy gar, wrzuca za cały dzień tam wszystkie reszstki z posiłków, pozostałości mięsa po obróbce i kości. Identycznie to wygląda jak się skończy gotować.
  • Odpowiedz
@kkk240: Robilem wyliczenia na podstawie danych weterynaryjnych. Jesli przez 100 lat bym jadl codziennie inna surowa swinie, to mialbym w tym czasie laczne ryzyko zachorowania na wlosnice ok 10%. ( ͡° ͜ʖ ͡°)
  • Odpowiedz
@ZdrowiePaleo: Chyba książkę napiszę, będzie szybciej. ( ͡° ͜ʖ ͡°)

Samopoczucie - w porządku. Ostatnio jest mocno zestresowany z przyczyn egzogenicznych. Mimo tego, jest stabilniej niż bym się spodziewał. Ten sposób odżywiania najwyraźniej wygładza ostre wahania nastroju.

Zdrowie - nic nie wskazuje na to, żebym był chory.

Życie społeczne - normalne, z poprawką na bycie dziwakiem.
  • Odpowiedz
@Klepajro: Jem tak dla zdrowia; chcę cieszyć się dobrym zdrowiem aż do późnej starości, i nie musieć łykać połowy apteki na śniadanie. W szczególności chcę uniknąć cukrzycy i naczyniówek. Dwie babcie i jeden dziadek umarli na takie rzeczy, przedtem niemiłosiernie się męcząc. Od jakiegoś roku intensywnie poszerzam wiedzę na temat odżywiania, i generalnie tutaj skończyłem - przekonał mnie argument gastroenterologiczny.

Koksem nie jestem, prawie nie ćwiczę. Ale forma robi się
  • Odpowiedz