Śmieszne jest to że zawsze z biegiem czasu antysystemowe zespoły kończą tak że ugadują się z władzą i stają się częścią maszyny z którą tak niby zaciekle walczyli. Sergey Shnurov swego czasu był przeciwko Putinowskiej władzy a obecnie śpi z Putinem w jednym łóżku i robi piosenki o tym jaki to Zachód jest zły wobec Rosji, ale o Putinie nic. Kukiz podobnie, wielki antysytemowiec a koniec końców założył własną partię i sam