@Marcelele: IMHO jedynka jest najlepsza więc remaster jedynki. Dwójka ma inną mechanikę i inny klimat. Walka w dwójce jest wolniejsza. Trójka jest najsłabsza pomimo tego, że wraca do mechanik jedynki. Brak w trójce tego czegoś.
  • Odpowiedz
@Marcelele:

DS1=DS3>DeS=Bloodborne>DS2

Najlepiej chyba zacząć od jedynki, Bloodborne ma szybki gameplay, dwójka wolny, trójka najbardziej zbalansowany. Poza tym trójka i Bloodborne żyją (w sensie sporo graczy można spotkać jak chcesz grać online)
  • Odpowiedz
Ukonczylem Namalowany swiat oraz Anor Londo.
Ornstein i Smough trochę mnie rozczarowali. Słyszałem wielokrotnie że to jedna z najcięższych i najlepszych walk serii więc hype był.
No i ogólne walka fajna, spoko lore, fajny design, zajebista muzyka, ale boss był dość prosty (choć o wiele bardziej wymagający od poprzednich) i zrobiłem go za drugim razem.
Teraz jak o tym pomyślę to pewnie dla większości DS1 była pierwszą częścią a to był pierwszy
  • 16
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@Nitrish Jeżeli nie grało się wcześniej w solsu, a ds1 to pierwsza z nimi styczność to rzeczywiście można było trochę dłużej z nimi męczyć się. Oczywiście bez przesady. Za kolejnym razem już dość łatwo.
  • Odpowiedz
@Nitrish: Miałem tak samo choć ja grałem w to jeszcze zanim ten duet obrósł taką "legendą". Też nie zrobiło to na mnie wrażenia, ot nie jeden a dwóch bossów, trzeba było się bardziej spiąć i jakoś poszło. Dopiero jak skończyłem całą gre usłyszałem te lamenty i płacze o Ornsteinie i Smoughu. Trochę mnie to zdziwiło. Najwięcej krwi napsuło mi Leże Chaosu...
  • Odpowiedz
via Wykop Mobilny (Android)
  • 2
Wiecie, kiedy odkrywasz piękno Dark Souls?
Kiedy dowiadujesz się o tym, że przymierza utrudniają przeciwników xD
Gram w wszystkie części Dark Souls, a całkowicie zapomniałem o znaczeniu przymierza.
#gry #darksouls
  • 3
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

Śniło mi się, że byłem z rodziną na wakacjach w Shaded woods, i tam, na samym początku, gdzie jest taki elipsoidalny budynek z bonfire w środku, to był nasz hotel, a jeden z tych pokoików, co tam są po bokach, to był nasz pokój.

No i pamiętam, że nasz pokój był nawiedzony, i w lustrze był ten taki efekt curse, i ja spojrzałem w to lustro, i dostałem curse i hollow, i
druid1 - Śniło mi się, że byłem z rodziną na wakacjach w Shaded woods, i tam, na samy...

źródło: comment_I5bDxlk81cVo5BYlijf425n1t9RugzEe.jpg

Pobierz
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

Mirasy i Mirabelasy, dziś zapraszam Was po raz już 125 do obejrzenia mojej #tworczoscwlasna - Programu Gamingowy Przegląd Tygodnia, w którym podsumowuję najważniejsze wiadomości w branży gier. A w dzisiejszym odcinku:

- #bethesdasucks po raz kolejny! I znów afera odnośnie opakowania - tym razem kolekcjonerskiego rumu.

- Activision w nowym #callofduty #blackops4 sprzedaje już nawet... kropkę do celownika kolimatorowego. Za jedyne 50 centów...

-
arkadikuss - Mirasy i Mirabelasy, dziś zapraszam Was po raz już 125 do obejrzenia moj...
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

Pytanie do fanów soulsów. Przeszedłem Bloodborne i Dark Souls III. Jestem w sumie niedzielnym graczem tym bardziej w tak hardkorowe gatunki ale mam niesamowitą ochotę znów w coś takie pograć. Co polecacie następne? Dark Souls II może Remaster jedynki lub nioh? Ogolnie gral ktos w nioh daje rade porównując do innych soulsów? Podobno poprzednie czesci Soulsow bardziej drewniane to troche zniecheca. Tez pytanie czy gra zyje na serwerach bo przyznam ze wole
  • 17
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

wolniej moze byc ciezko


@szoch6: jedyna i dwójka są właśnie dużo wolniejsze niż trójka, o bb nie wspominając. Ale i tak warto zagrać, jedynka to moim zdaniem najlepsza gra w serii, a dwójka ma niesamowity, oniryczny klimat, zupełnie inny niż w pozostałych częściach i chociaż jest od nich gorsza, to wciąż jest bardzo dobra. Po prostu nie jest wybitna, tak jak jedynka i trójka.
  • Odpowiedz
To Kirk powinien być główną maskotką Dark Souls - nie Artorias

W nocy w miarę uporządkowałem jego historię. Chyba żadna inna nie jest tak tragiczna.


Kirk był człowiekiem, jak Patches. Wiódł normalne życie życie zwykłego rycerza, przynajmniej jak na warunki panujące w Lordran. Miał kobietę, Queelaan. Planowali wspólną przyszłość, bardzo się kochali. Pierwszy Płomień zaczął wygasać.
Mis_Kudlacz - To Kirk powinien być główną maskotką Dark Souls - nie Artorias

W noc...

źródło: comment_aAWfy4vZtoUall4pKjug5Wz9O2iMT5DA.jpg

Pobierz
  • 4
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@Haran: Manus jeszcze żył, bo nie ubił go Wybrany Nieumarły, bo Sif nie został uwolniony przez Alvinę, a Kirk nie pokonał go i nie zdobył pierścienia Artoriasa, bo Wybrany Nieumarły nie pokonał jeszcze Manusa, a Sif nie został uwolniony przez Alvinę... eee... Tak, Otchłań po śmierci Manusa to p---a, a nie mrok. ( ͡° ͜ʖ ͡°)
  • Odpowiedz
@Leshak: gameplayowo, wizualnie, pod względem projektu lokacji i bossów - wszędzie DS3 bije na głowe DS2.

Ale różne są gusta, dla niektórych też sentyment pierwszej odsłony w jaką grali robi swoje. ¯_(ツ)_/¯
  • Odpowiedz