Pewnego dnia mój pies (Azor) rzucił się na mnie i odgryzł mi dłoń. Było to spowodowane faktem, że go głodziłem bo całymi dniami przesiadywałem przed komputerem.
Zrozumiałem swój błąd i zamiast go skarcić machnąłem na tą ręką (tą drugą, hehe) i powiedziałem: To nic, to raptem kilka kropelek krwi, a ta ręka i tak mi nie była do niczego potrzebna, po czym poszedłem nasypać mu psiej karmy.
Pies tylko się na
Zrozumiałem swój błąd i zamiast go skarcić machnąłem na tą ręką (tą drugą, hehe) i powiedziałem: To nic, to raptem kilka kropelek krwi, a ta ręka i tak mi nie była do niczego potrzebna, po czym poszedłem nasypać mu psiej karmy.
Pies tylko się na























#mecz