@Ironus: Formalnie właściciel tego samochodu nie żyje od lutego 1990 roku. Przed śmiercią "przekazał" ją ojcu mojego znajomego, ale na dobrą sprawę bez żadnych formalności, tylko kluczyki i papiery.

Wyciągałem kiedyś z krzaków na parkingu PZM starego Jaguara i też miałem z tym ogromne problemy. Właściciel w latach 90 wyjechał za granicę i ślad po nim zaginął. PZM przejął auto na poczet długów za parking, ale to nie jest takie
  • Odpowiedz