Pokemony praktycznie od zawsze wzbudzały kontrowersje i szał wśród konserwatywnych pedagogów, obrońców moralności, religii czy „zatroskanych” rodziców.
O grach opowiadano niestworzone historie, podobnie zresztą jak o powstałym na ich podstawie serialu animowanym lub kolekcjonerskiej Karciance.
Na gruncie tych opowieści wykiełkowało wiele miejskich legend. Niektóre były wyjątkowo dziwne lub nieprawdopodobne, takie jak historie o zgonach wywołanych kontaktem z grą czy też te o klątwie ciążącej nad twórcami kieszonkowych stworów.
Inne, krążące wśród graczy
Odkąd jestem programistą jednym z moich marzeń stało się stworzenie jedynej w swoim rodzaju gry komputerowej, czegoś, czego jeszcze nikt w branży nie stworzył do tej pory.
"Spore" bardzo mnie zaciekawiło. Oto próba oddania ludziom kontroli nad wszechświatem, po dokładnym przyjrzeniu się, co sprawia, że gry wideo są takie popularne.
Stwierdziłem, że głównym czynnikiem jest kontrola. Ludzie w życiu codziennym nie mają wpływu na ich otoczenie.
Robią to, co się im każe,
Jestem ogromnym fanem Sonic'a. Bardziej niż ktokolwiek inny. Lubię nowe gry, ale nie umywają się one do klasyków. Nie pamiętam, żebym kiedykolwiek grał w hackowane lub posiadające usterki gry i po moich doświadczeniach nie zamierzam.

Zaczęło się to w miłe, letnie popołudnie, grałem w Sonic Unleashed (lubiłem w nim sposób eksplorowania miast), dopóki nie zauważyłem, że przybył listonosz i włożył coś do mojej skrzynki. Zatrzymałem grę i poszedłem zobaczyć co znajduje się
Więc ostatnio wybrałem się na moją działkę żeby wyciąć brzózki, bo na mojej działce nic nie ma.. ale rosną brzózki!. Wziąłem ze sobą kosę, ostrzałkę do kosy, paliwo do piły łańcuchowej,olej do piły łańcuchowej i piłę łańcuchową .. . Więc zajechałem na miejsce no i stwierdziłem że jest w sumie jest trochę gorąco więc zdejmę bluzę i rzuciłem ją gdzieś tam koło samochodu... . A ponieważ moja działka jest dość spora bo
InsertPPL - Więc ostatnio wybrałem się na moją działkę żeby wyciąć brzózki, bo na moj...

źródło: comment_7cDUPP7s4lZHzctyDjnr79WnfcOY37IY.jpg

Pobierz
Gdy byłem młodszy, miałem kumpla Irlandczyka który dołączył do naszej szkoły gdy miałem jakoś 17 lat. Niedawno zmarł, a poniżej zostawiam wam balladę tego fenomenalnego drania.

Byłem 17letnim, przeciętnym brytyjczykiem

gówniana szkoła publiczna

jakiś obcy koleś niedawno dołączył, jego rodzina się tu wprowadziła

pochodzą z jakiegoś miasta nazwanego Derry w Irlandii

wprowadził się tu z jego ojcem i młodszą siostrą, jego matka zmarła gdy był młodszy

przypisują go do mojej klasy i
@niebieskiwmoro: W latach 2005-2008 mieszkaliśmy przez chwilę z rodzicami w Stanach, z tego rok (ostatni) w Nowym Jorku u mojej cioci. Ciocia miała 3-letnią córkę (moją kuzynkę) i tak się jakoś złożyło, że często się nią zajmowałem. Miała to być niby szkoła języka dla mnie (dzieciak oczywiście mówił po angielsku), tak naprawdę oczywiście znaleźli sobie darmową nianię.

Pewnego razu dostałem zadanie zabrania kuzynki do fryzjera. No to siedzę w poczekalni (salon