Kurde Mirasy, przeczytałem sobie wczoraj w nocy "Zew Cthulhu" (opowiadanie, nie zbiór), no i tak średnio bym powiedział, nie było to ani straszne, ani creepy, ani nic. Poczytałem sobie później trochę o tych dziełach Lovecrafta, no i wychodzi, że to nie są takie typowe horrory, w których coś dzieje się tu i teraz, a raczej mają za zadanie wywołać u czytelnika niepokój poprzez kreację świata, w którym od milionów lat w głębinach
6 niewyjaśnionych zjawisk uchwyconych na kamerze

Materiał przedstawia kilka niewyjaśnionych zjawisk uchwyconych na kamerze, w tym działanie poltergeistów.
z- 5
- #
- #
- #
- #
- #
- #






















Pamiętam że dość dobrze siadł mi na wyobraźnię, a jedno opowiadanie (nie pamiętam tytułu, autorzy wymieniali listy między sobą) nawet trochę siadło jako horror.
A dlaczego Lovecraft przypadł mi do gustu? Bo w świetle często tych rozwleczonych horrorów np. Kinga, po prostu było to doświadczenie dla mnie świeże i potrafiło nawet wywołać u mnie niepokój.