https://www.wykop.pl/wpis/64691145/jestem-w-domu-dziadka-i-slysze-halas-jakby-ktos-ud/

Jestem w domu dziadka (którego nie ma) i nadal słyszę hałas, jakby ktoś uderzał w rurę, która biegnie po zewnętrznej stronie ściany od pieca w piwnicy aż do drugiego piętra (pierwsze to parter). Brzdęknięcia w tej instalacji są od kiedy pamiętam, ale teraz wystąpiły zbyt wiele razy pod rząd. Do piwnicy można dostać się od zewnątrz a z niej do środka domu, jeżeli znajdzie się klucz, a zamek i tak nie jest

Co robić?

  • Iść po kanister i spalić cały dom, dla pewności. 28.6% (16)
  • Zamknąć się na górze (drzwi mają zamek) 1.8% (1)
  • Zadzwonić na policję 7.1% (4)
  • Zejść do samej piwnicy i sprawdzić 55.4% (31)
  • Nic nie robić 5.4% (3)
  • Wejść na sam strych i zaryglować wejście 1.8% (1)

Oddanych głosów: 56

  • 9
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

Jestem w domu dziadka i słyszę hałas, jakby ktoś uderzał w rurę, która biegnie po zewnętrznej stronie ściany od pieca w piwnicy aż do drugiego piętra (pierwsze to parter). Brzdęknięcia w tej instalacji są od kiedy pamiętam, ale teraz wystąpiły zbyt wiele razy pod rząd. Do piwnicy można dostać się od zewnątrz a z niej do środka domu, jeżeli znajdzie się klucz, a zamek i tak nie jest zbyt trudny do sforsowania.

Co robić?

  • Zamknąć się na górze (drzwi mają zamek) 3.8% (1)
  • Wyjść przed dom, zamknąć go i obserwować 7.7% (2)
  • Zadzwonić na policję 7.7% (2)
  • Zejść do samej piwnicy i sprawdzić 57.7% (15)
  • Nic nie robić 15.4% (4)
  • Wejść na sam strych i zaryglować wejście 7.7% (2)

Oddanych głosów: 26

  • 2
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

Mircy miałem dziś w nocy mega dziwna sytuacje. Być może to zbieg okoliczności, ale ogólnie #creepy. Nasz kaszojad (lvl 3) śpi z nami i dziś w nocy śni mi się, że on jedzie na rowerku i odpadło mu koło z przodu. Przebudziłem się i po 10 sekundach on płacze przez sen że mu koło w rowerze odpadło. Rano zapytałem najpierw żonę czy tak było bo myślałem, że może mi
  • 1
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

Wiecie co. Właśnie wydarzyło się coś dziwnego. Siedzę sobie z moim różowym paskiem i oglądamy serial. W pewnej chwili mówi do mnie „o 21.37!” i mamy heheszki (bo wiadomo 2137, ale też mój pierwszy pies oddał ducha o tej godzinie więc podwójna beka XD

ALE

Na naszych telefonach kilkukrotnie przeskoczyły minuty… co kilka sekund - 21.37, 21.38, 21.39 i ostatecznie na 21.40 się „to” skończyło.

Mega
  • 2
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

Kocham symetrię. Nie wiem do końca czemu, ale kochałem ją odkąd byłem mały. Większość dzieci brudzi i zapomina o swoich rzeczach. Nie ja.
Wiedziałem, że wszystko ma swoje miejsce, a w moim pokoju wszystko było tam, gdzie powinno być. Moi rodzice nie mieli "tego". Moi dziadkowie również nie mieli "tego".
Nikt z mojej rodziny nie miał "tego". Zacząłem mówić "to", bo jestem szczerze przekonany, że to "coś" we mnie. Coś, czego nie powinno tam
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach