Nawet nie wiedziałem jak bardzo to jest prawda. Zaciekawił mnie ten trening zasypiania, co to jest? W tych dyskusjach teksty typu "szkoda mi waszych mężów" to jeszcze nic.
Generalnie chodzi o to, że uczy się dziecko, że jak się obudzi w nocy, to na każde kwęknięcie od razu nie przybiega ktoś. Łącznie z beczeniem przez godzinę. Jeden rabin mówi, że dobrze, drugi, że źle itd.

W międzyczasie dowiedziałem się, ze można być: "pedagożką, psycholożką
  • Odpowiedz
  • 886
Treść przeznaczona dla osób powyżej 18 roku życia...
  • 113
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

Czytałem to cztery razy i dalej nie jestem nie jestem na sto procent przekonany, że wiem o co chodzi.
Moja teoria jest taka:
Czy można anulować chrzest i zrobić jeszcze raz, bo chrzestni byli 'zmuszeni' do tej roli, a teraz się nie 'wywiązują' znaczy nie sypią kasą czy tam nie można z nich czerpać innych korzyści.
Dobrze jakby ktoś znający w sposób komunikatywny madczyny potwierdził tłumaczenie ;)
  • Odpowiedz
@zakowskijan72: Gdyby molestował ich własne, to też by księdza bronili:

To jest syn, to jest proboszcz, z jednym silnie związani i z drugim silnie związani, nie możemy być ani po jednej stronie, ani po drugiej stronie

... z tego samego reportażu.
  • Odpowiedz
@saakaszi: Abstrahując od tematu wypowiedzi - kobieta ma rację, zwracając uwagę na to, że w dzisiejszym świecie rodzice nie mają czasu dla dzieci. Swego czasu uczestniczyłem w jakichś warsztatach czy szkoleniach i facet opowiadał o jakimś człowieku sukcesu, który zawsze bardzo dokładnie planował swój dzień. Jednym z punktów było "rozmowy z synem - 18 minut". Większość zgromadzonych osób zbyło to prychnięciem... Co? Poświęca dziecku tylko 18 minut dziennie?
A potem
  • Odpowiedz
@balatka: @mishaz: W zasadzie to jest bardzo dobre pytanie. Sam chętnie bym się dowiedział jak to jest w takim wypadku. W razie adopcji zapewne szanse na spadek byłyby duże, ale w rodzinie zastępczej? Chyba nie za bardzo.
  • Odpowiedz
@zolwixx my tu śmieszkujemy, a takie dramaty się dzieją pewnie w każdej biedrze :P Pojechałam sobie do rodziców w odwiedziny, na podkarpacką wieś. Ale po drodze wizyta w biedrze, bo wiadomo - jak w gości, to nie z pustymi rekami. Pani kasjerka kasuje nasze rzeczy i pyta czy zbieramy naklejki na maskotki.
Ja: A, to poproszę (myśląc sobie, że dam tą nalepkę mojej chrześnicy to się ucieszy). Nagle słyszę z kolejki:
Baba z
  • Odpowiedz
Treść przeznaczona dla osób powyżej 18 roku życia...
  • 5
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

"sklep dla mam" rozdaje domy.... Hahahahahahahhahahahhahahahahahhahahahahahahhahahahhahahahahahhahahahahahahhahahahhahahahahahhahahahahahahhahahahhahahahahahhahahahahahahhahahahhahahahahahhahahahahahahhahahahhahahahahahhahahahahahahhahahahhahahahahahhahahahahahahhahahahhahahahahahhahahahahahahhahahahhahahah
  • Odpowiedz