Nawet nie wiedziałem jak bardzo to jest prawda. Zaciekawił mnie ten trening zasypiania, co to jest? W tych dyskusjach teksty typu "szkoda mi waszych mężów" to jeszcze nic. Generalnie chodzi o to, że uczy się dziecko, że jak się obudzi w nocy, to na każde kwęknięcie od razu nie przybiega ktoś. Łącznie z beczeniem przez godzinę. Jeden rabin mówi, że dobrze, drugi, że źle itd.
W międzyczasie dowiedziałem się, ze można być: "pedagożką, psycholożką
źródło: comment_1WerIiBlWIOglg2XSUZyAzrAjQnQVSDp.jpg
PobierzGeneralnie chodzi o to, że uczy się dziecko, że jak się obudzi w nocy, to na każde kwęknięcie od razu nie przybiega ktoś. Łącznie z beczeniem przez godzinę. Jeden rabin mówi, że dobrze, drugi, że źle itd.
W międzyczasie dowiedziałem się, ze można być: "pedagożką, psycholożką