@xeerxees: Na pasterkę nie chodzę, ale - dla przykładu - będąc jakiś czas temu na pogrzebie dziadka narzeczonej nie miałem oporu aby klękać/siadać zgodnie z resztą osób w kościele. Rączek nie składam, nie żegnam się, nie odmawiam modlitw, bo nie mam zacięcia teatralnego. Podaję rękę, bądź kiwam głową na "znak pokoju". Jakie to ma znaczenie, że ktokolwiek to zrobi raz na ruski rok, w konkretnej, wymagającej tego sytuacji? xD Widzę,
  • Odpowiedz
@Czesterek: Po zdjęciu nie da się poznać co tam masz, ale generalnie jak coś jest na żywym drewnie to nie da rady żreć mebli. W ogóle jakby zabezpieczone meble owady tak łatwo mogły zreć to wszystkim by je zjadały xD
  • Odpowiedz
W nawiązaniu do tego wpisu na temat strugania choinki przypomniałem sobie swoją choinkę z zeszłego roku... też musiałem ją zastrugać, by zmieściła się do stojaka. Oczywiście w domu nie mam narzędzi, takich jak granaty, piła mechaniczna, czy choćby siekiera. Mieszkam przecież w bloku, zatem po co mi siekiera, litości... Strugałem więc korzystając z młotka, śrubokręta, który robił mi za długo i noża kuchennego. Trwało to ze 3 godziny, bo choinka była mocno
  • 4
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@SynStolarza: teoretycznie mogłem, ale choinkę kupiłem późnym wieczorem, gdzie sklepy dla prawdziwych facetów były już pozamykane. To, że stojak jest za mały, okazało się dopiero w domu, a na drugi dzień była wigilia, więc musiałem wziąć sprawy w swoje ręce i zawierzyć los kuchennym nożom ( ͡° ͜ʖ ͡°)
  • Odpowiedz