Idę sobie rano do sklepu przed #pracbaza kupuję bułeczki i sałatkę, przechodzę koło stoiska z pączkami wyłożonymi w ladzie i dostrzegam pięknego pączka polanego lukrem. Myślę sobie a co tam można zgrzeszyć, dziś #piateczek więc jednego można.
Poprosiłem panią sprzedawczynię (mocne 2/10 po dacie) o wybranego pączka a ona.... sięgając po woreczek polizała palucha, tak polizała palucha aby się woreczki nie skleiły i aby dało się woreczek otworzyć,
Poprosiłem panią sprzedawczynię (mocne 2/10 po dacie) o wybranego pączka a ona.... sięgając po woreczek polizała palucha, tak polizała palucha aby się woreczki nie skleiły i aby dało się woreczek otworzyć,

























źródło: comment_QxsTPM5pmjT1VZZZkRtt6Lzk3KPWhGhX.jpg
Pobierz