'Breaking Bad' (2008-2013) to serial kojarzony głównie z wartką akcją, wybitnymi kreacjami aktorskim i dopracowanymi rysami postaci. Co istotne, serial opowiadający o chorym na raka nauczycielu chemii, który angażuje się w produkcję metamfetaminy, stanowi również niebanalne studium zła. Jakie wypływają z niego wnioski?

Odnośnik do wpisu: W poszukiwaniu substancjalnego zła

---
Nazywam się Jakub Walicki, jestem absolwentem studiów doktoranckich w Instytucie Filozofii i miłośnikiem kina. Prowadzę bloga 'Przemyślane Kadry', gdzie umieszczam krótkie wpisy, w których
przemyslane_kadry - 'Breaking Bad' (2008-2013) to serial kojarzony głównie z wartką a...

źródło: comment_1656838012bD2sAquZ7AJeVi717e60Ue.jpg

Pobierz
  • 3
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

Mam dziwne przeczucie, że Gustavo Fringe wyciągnie jakiegoś asa w ostatnim odcinku tego sezonu


@PiSudczyk: Wystarczy armia jednodniowych supków i pozamiatane a to ma na bank z 10 góra 50. Jak coś innego to będzie jeszcze lepiej. Możliwe że Homelander i SB będą wspólnie ich rozwalali ale na koniec będzie coś szokującego.
  • Odpowiedz
via Wykop Mobilny (Android)
  • 1
@rbk17: dziwi mnie, że przez cały serial są robione deale z armią i nic z tego jak ma razie nie wyniknęło. Może teraz, armia 100k sup żołnierzy przejmująca władzę w USA.
  • Odpowiedz
IMO największy wpływ na bieg wydarzeń miało to, że Gus odratował Salamankę. Bez tego Nacho by żył, Lalo nie miałby do czego wracać. Być może nawet i Werner Ziegler by sobie mógł odwiedzić żonę, a prace pod pralnią byłyby nie zagrożone. @rocky93:
  • Odpowiedz