@ostoja: Tak działa demokracja. Skoro sobie wymyśliliśmy by głosować na rząd to jest oczywiste, że każdy może wpłynąć na to jak ktoś inny odda swój głos. Ten zarzut jest idiotyczny. Przecież każdy kraj wpływa na głosowanie w innych krajach.
  • Odpowiedz
@kalkuba: Tymi słowami mógłbyś opisać każdą książkę, każdy cykl Brenta. Jest dobry w tworzeniu świata, technik magii, troszkę gorzej, ale nadal dobrze tworzy bohaterów.
Jednak zawsze czegoś brakuje, głównie w fabule i logice.
  • Odpowiedz
Kip Guile (już chyba rozumiecie wzór), to natomiast typowy przykład "od zera do bohatera", ale z niemałymi potknięciami po drodze okraszonymi niską samooceną i brakiem wiary w siebie.


@kalkuba:
Dokładnie ten archetyp bohatera mnie kompletnie odstraszył od tej serii. Jestem już za stary (lv. 26) żeby czytać o kolejnym nastolatku ze wsi ukrytej za siedmioma górami, który okazuje się spadkobiercą największej mocy we wszechświecie.

Przeczytałem pierwszy tom i stwierdziłem
  • Odpowiedz
@Dziadekmietek: Zdecydowanie ta książka po angielsku jest dużo lepsza. Mimo, że polskie wydanie mam z Vesper to jednak klimatu wyspy, grozy i szalonego dżentelmena doktora Moreau nie da się tak dobrze oddać w naszym języku.
  • Odpowiedz
  • 14
Treść przeznaczona dla osób powyżej 18 roku życia...
  • 2
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@ali3en: nie podeszła mi ta książka. Moim zdaniem to kwintesencja słabego, tendencyjnego dziennikarstwa, które za świętość bierze to co powie rzekoma ofiara przestępstwa. W książce bardzo brakuje wypowiedzi drugiej strony, z reguły wszystko przedstawione jest tak, że system uwziął się na biedną kobiecinę, bo nie ma ona siły walczyć o swoje. Tak jakby wypowiedzi "ofiar" z programu Elżbiety Jaworowicz ("podsunęli papier, my podpisali, a teraz każo płacić") rozciągnięto do rozmiarów
  • Odpowiedz
  • 10
Treść przeznaczona dla osób powyżej 18 roku życia...
  • 4
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

465 + 14 = 479

Tytuł: cykl Koło Czasu
I tom: Oko Świata
II tom: Wielkie Polowanie
III tom: Smok
  • 2
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@Xizor: do czasów kiedy sięgnąłem po malazańską, to był przez 30 lat życia mój top1 fantasy. Wolałem to nawet od władcy pierścieni. Gorąco polecam, chociaż w połowie zaczyna się robić ciężko (akcja bardzo spowalnia) to warto przeboleć dla ostatnich 2 tomów. W gruncie rzeczy to spowolnienie akcji postrzegałem jako udany zabieg, który podkreślił p-----------e na sam koniec.

- standardowy plot armor, głównych bohaterów, który wychodzą cało z najgorszych tarapatów (
  • Odpowiedz
Świat przedstawiony posiadał mechanikę ta'veren, która usprawiedliwiała wszelkie przejawy deus ex machina względem trzech głównych bochaterów, ale faktycznie przydałoby się, żeby w trakcie cyklu przynajmniej więcej postaci pobocznych poumierało.


@nielegalny_imigrant: Nie mam problemu z ta'veren, bardzo podoba mi się ten motyw, ale właśnie chodzi o tych pobocznych. Dziesiątki bitew, magia pozwalająca kruszyć góry, skrytobójcy i agenci Czarnego na każdym kroku, a tu trzeba czekać do ostatniego tomu, żeby trochę ich
  • Odpowiedz
  • 7
Treść przeznaczona dla osób powyżej 18 roku życia...
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach