@maly1234: Uwielbiam tę książkę i ekranizację. Opisy podróży do hrabiego, jego zamek jak i sama okolica są świetne, można się wczuć i mieć dreszcze. Trochę nudziły mnie listu Miny, jednak cała opowieść na ogromny plus. Bardzo smutne są losy autora. Umarł samotnie, w skrajnej biedzie, a jego książka została doceniona dopiero wiele lat po jego śmierci.
  • Odpowiedz
@kulfon_wulkanizator:

Cykl przyzwyczaił mnie do klasycznego SF lub chociaż jakichś dystopijnych klimatów i tutaj w sumie sam nie widziałem gdzie akcja książki się właściwie dzieje.


Jest to nasza Ziemia w tak dalekiej przyszłości, że jej kopalnie są miastami naszych czasów. Za życia Severiana zamierzchłą historią są czasy gdy ludzkość sięgnęła gwiazd, stałą się dekadencka i cywilizacja upadła. Np. wieża w której mieści się siedziba katów jest tak naprawdę starą
  • Odpowiedz
Tłumaczenie Arkadiusza Nakoniecznika.


@kulfon_wulkanizator: to dobrze, jego tłumaczenia z tego co pamiętam nieźle oddają styl Wolfe'a.

Podobnie miałem z [...] Władcą Pierścieni.


Tolkien to imo sam szczyt fantasy. Zawsze mi smutno, że nie wszyscy doceniają jego geniusz. No cóż, różne są gusta.
  • Odpowiedz
King potrafi zagaić i wywołuje w człowieku melancholię,


@Dziadekmietek: Czytanie Kinga to taki odpowiednik znalezienia się w przyjemnie gorącej kąpieli, po fizycznie ciężkim dniu. On sprawia, że czytelnik ma wrażenie, że stoi obok ludzi (a do tego ich zna), którzy przewijają się w jego książkach. Stoi obok i obserwuje z bliska to, co się dzieje.


Wracając do meritum. Twoja recenzja brzmi jak opis książki, z której TVN robi film,
  • Odpowiedz
Mam problem z tą książką, bo to jest jedna z lektur "o niczym".


@lsamuel: właśnie nie jest o niczym a o bardzo konkretnym - przemijanie, pogodzeniu się ze śmiercią, tęsknocie. Wicha świetnie to zrobił. Z pozoru błahej perspektywy, bo opowiada o przedmiotach po zmarłej matce, opowiada jej i swoją historię życia i nawet XXI-wiecznego cynika poruszy.
  • Odpowiedz
@Jeloops: ja przez jakiś czas wypożyczałam z biblioteki - w mojej lokalnej była półeczka z książkami obcojęzycznymi, angielskimi i niemieckimi. nie było tego dużo i raczej sama klasyka; niestety, chyba z braku zainteresowania półeczka zniknęła ( ͡° ʖ̯ ͡°)
teraz czytam ebooki lub rzeczywiście kupuję książki, ale ta druga zdecydowanie nie jest na studencką kieszeń. pół biedy, jeżeli ktoś szuka starszych tytułów lub tych bardzo popularnych
  • Odpowiedz
@Jeloops: czytanie po angielsku to świetny sposób na szlifowanie skilli w języki obce, to samo tyczy seriali - tam dodatkowo osłuchujesz się z akcentem i łatwiej jest później zacząć swobodnie mówić :)
  • Odpowiedz
@szalonyonanista: Dlatego napisałem, że chętnie znowu przeczytam jak będzie dostępna całość w polskojęzycznym wydaniu ;]
@fsck_sdb: Warto, bo to dobra książka nie tylko dla pasjonatów kultury japońskiej. Solidna pozycja z pierwszej połowy XX wieku, która późno została przetłumaczona i trafiła na światowe półki. Jakieś 1000 stron łatwo się czyta, ponieważ połączenie fikcji literackiej z tłem historycznym jest na wysokim poziomie.
  • Odpowiedz