Mirki, pytam całkiem poważnie, dostaliście kiedyś taki solidny w------l, albo chociaż bylejaki? Jak było? Bardzo bolało? Dostaliście go od jakiejś grpki sebixów czy raczej przegraliście bójkę z innym typem?

Mnie w czasach licbazy, gdy ważyłem jeszcze mniej niż teraż dopadła grupka gimnazjalnych blokersów. Wracałem z jakiegoś melanżu i po prostu ich minąłem, wtem jeden z nich i p-------ą mnie w głowę. Zamachnąłem się, żeby mu oddać i nie trafiłem. Swobodnie uciekłbym, ale
  • 2
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@pokey: kilka razy, zawsze w stanie mocno wskazującym. Najczęściej sam prowokując. Nigdy nie bolało, kilka razy straciłem przytomność. Następnego dnia różnie, raz miałem rogi na czole i gwiazdki converse na plecach. Zwykle klepało mnie kilku.
  • Odpowiedz