@Mr_Hand_of_Fate: Mam takie samo zdanie, Ozzy nigdy nie był i nie będzie wybitnym wokalistą, Bill Ward dobrze bębnił ale to nie ten poziom co John Bonham czy też Vinny Appice. Iommi i Geezer Butler to zawsze była wg. mnie ta siła napędowa Black Sabbath, bardzo dobry, ciężki z łapy bas i riffy łamiące kości. Pamiętam jak byłem na koncercie Black Sabbath w Łodzi, już od pierwszego utworu wszystkich zmiotło z
GrayBlacksmith - @MrHandof_Fate: Mam takie samo zdanie, Ozzy nigdy nie był i nie będz...
  • Odpowiedz
@GrayBlacksmith: Ja Sabbathów widziałem kiedyś w Wawce, jak grali pod szyldem "Heaven and Hell" ze względu na wątpliwości co do znaku handlowego "Black Sabbath". Ojej, cóż to był za koncert...! Ja nigdy wcześniej nie byłem świadom tego, jakie czary potrafi Iommi, a Ronnie to po prostu był top of the tops.
  • Odpowiedz
#muzyka #blacksabbath #70s #winyl #lifelikejukebox
25 września 1972 r. grupa Black Sabbath wydała nagrany w studiu Record Plant w Los Angeles czwarty album studyjny - "Black Sabbath Vol. 4".
Płyta wyraźnie różni się od trzech poprzednich wydawnictw zespołu, który zaczął eksperymentować i szukać nowych brzmień, jednocześnie starając się rozbudować strukturę swoich utworów i wzbogacić ich aranżację. Pojawia się tu nawet fortepian ("Changes").
Lifelike - #muzyka #blacksabbath #70s #winyl #lifelikejukebox
25 września 1972 r. gr...
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach