Rdzenni mieszkańcy Birmy hodują świnie, które potem exportują do Chin by potem importować z tych samych Chin wieprzowinę. Oczywiście to wszystko przez religię, buddyzm zabrania im zabijania zwierząt.

Jakby ktoś się zastanawiał czy buddyści to nie przypadkiem wegetarianie to tutaj parę słów na ten temat.

#ciekawostkiantrosa
#birma #buddyzm #religia #januszebiznesu
  • 3
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@Mesmeryzowany: Propagadna wieje np. z wykopu i innych mediów typu tvn na temat Chin. Jak znajdę chwilę czasu to wrzucę informację na temat konflitku bardziej "wiarygodne" niż kanał Wieśka(czasami powie coś niezgodnego z prawdą, zazwyvzaj ma rację. Jeden z lepszych analityków Chin - Rafoslaw Pyffel jest takze dobry ).
  • Odpowiedz
67 lat temu Birma ogłosiła niepodległość.

Birma to państwo azjatyckie leżące nad Zatoką Bengalską. Sąsiadami są m.in. Chiny.
4 stycznia 1948 roku Birma stała się niezależna od Wielkiej Brytanii. Pierwszą głową Państwa został Sao Shwe Taik - birmański polityk. 10 lat później zastąpił go premier U Nu. Kraj nie przystąpił do Wspólnoty Narodów wzorem innych kolonii brytyjskich, które zaczynały pracować samodzielnie.
W 1962 roku U Ne Win, birmański generał, dokonał zamachu stanu.
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

Drogie Mirki,

W 2015 roku mam zamiar wyjechać na 2/3 tygodnie, z dziewczyną gdzieś w Azje.

Jestem na etapie poszukiwania kraju i czytania całkowicie sprzecznych opinii.

Może
  • 23
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@kaczmar119: Zalezy czego oczekujesz - jesli jungle i takie klimaty to lec do Chiang Mai i obij na zachod albo wschod a jesli szukasz rajskich plaz to bij gdziekolwiek na poludnie. Okolice bangkoku tez sa niezle bo masz mix tego i tego

@Pepperek: bo to ciezsza sprawa
  • Odpowiedz
@Pepperek: Nocowaliśmy tu: http://www.ayuhotel.com/ Wzięliśmy dla siebie na 4 noce cały taki domek, mega zajebiste! Prowadzi to para niemiecko-indonezysjka, więc masz standardy europejskie, ale w tamtym klimacie ;) Organizują jednodniowe wycieczki, które zapadają w pamięć! Taki wypoczynek już wtedy był nam potrzebny, bo ile można tolerować te dziury w podłodze :) Dopłynęliśmy tam dopiero za drugim razem, ponieważ za pierwszym był zbyt wysoki stan morza i nic nie pływało -
  • Odpowiedz