Mirasy, jadę w sobotę ze swoim różowym w bieszczady.
Trasa A4 Wrocław-Tarnów, potem zjazd na Pilzno, następnie Jasło, Krosno, Sanok, Ustrzyki Dolne i docelowo Ustrzyki Górne.
Mogę zabrać z jakiegoś mądrego miejsca (Orlen na wjeździe na A4 we Wrocławiu na przykład, ew. okolice ulicy Roosevelta) 2 osoby z niewielkim bagażem (sedan here). Mogę też zabrać kogoś z Opola spod Turawa Park/Karolinka/Chabry. Z innych miejsc na trasie zgarniam tylko przy autostradzie. Wyjeżdżam z miejscowości 30km
Pan_Kotlet - Mirasy, jadę w sobotę ze swoim różowym w bieszczady.
Trasa A4 Wrocław-T...

źródło: comment_Rbk50npd1iaQwLMSpsaSRJkh7sSCKAw0.jpg

Pobierz
  • 10
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@Pitey_Pablo: w BPNie płaci się niestety. Jej coś mniej szablonowego niż Połoniny to wybierz się na źródła Sanu. Po drodze masz relikty dwóch wsi (Beniowa, Sianki) i fajny widok na Sianki ukraińskie. Trasa co prawda nie jest górzysta, ale długa, właściwie na cały dzień. Zaczyna się na parkingu w Bukowcu (ale tym nad Sanem ;-), czyli nieistniejącej wsi, nie chodzi o ten koło Wołkowyi), po drodze do Bukowca można zahaczyć
  • Odpowiedz
@boryys: @Jaro070: @czerwona_muszka: a za wejście na górę coś się płaci?
Wcześniej miałem plan zwiedzić wnętrze, ale nie można wnosić plecaków, telefonów, robić zdjęć, nie można robić niczego XD więc odpuściłem i jednak chcę tylko na górę wejść.
  • Odpowiedz
@kicioch: połoniny to bardzo dobry wybór pod warunkiem, że masz wodę, jesteś odpowiednio ubrana (na szczycie może być diametralnie inna pogoda, raz przed wyjściem myśleliśmy, że zamarzniemy na trasie, a po drodze mimo metra śniegu było +15 stopni) oraz nie padasz po kilometrze marszu. Trasy są wygodne, nie trzeba się na nic wspinać. Dobrze mieć wysokie buty (trzymające kostkę) i nic nie powinno Ci się stać. Ogólnie Bieszczady są chyba
  • Odpowiedz
330201 - 25 - 50 - 176 = 329950

Weekend w Bieszczadach.

W piątek rano do serwisu, bo nie mogłem wyregulować tylnej przerzutki, a okazało się, że linka przy manetce była już prawie całkiem przetarta. Pan zrobił na miejscu, więc kryzys zażegnany.
Później szybkie pakowanie, obiad i w południe podjechali po mnie @makyo ze swoim kolegą Stefanem. Rower do auta i w
Mortal84 - 330201 - 25 - 50 - 176 = 329950

Weekend w Bieszczadach.

W piątek ran...

źródło: comment_A6EJUf579usciATu5QFv4Vzfq4XEWFIk.jpg

Pobierz
  • 9
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@jak_to_mozliwe: Dzięki.

@Ilana: Trochę niezgrabnie to napisałem. Samego podjazdu po tym bruku było może pół kilometra. Gdzieś w połowie wyprzedza mnie Janusz na mtb z pytaniem "Boli taka jazda?". Moja mina mówiła wszystko...
  • Odpowiedz
@villain: W sobote wrocilismy z rodzina z tygodniowego pobytu w Bukowcu. Polecam miejscowke - "Sloneczna Kraina". Wszedzie stosunkowo blisko, domki kilkadziesiat metrow od Solinki, niedrogo, sporo okolicznych atrakcji, szczegolnie dla osob lubiacych dlugie spacery.
  • Odpowiedz
Mireczki jadę z narzeczoną do #wetlina #bieszczady i mam pytanie do Was. Czy oprócz chodzenia po górach co oczywiste jest główną atrakcją są też jakieś inne rzeczy, które można tam robić? :)

#podroze
  • 7
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

Mirki polećcie fajny nocleg na druga połowę września w bieszczadach.
Byłem tam wiele razy ale zawsze pod namiotem, ale tym razem musimy mieć dach nad głową.
#gory #bieszczady
  • 11
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

Witajcie,

Na początku sieprnia rzucam wszystko i jade w Bieszczady ( ͡° ͜ʖ ͡°)
Stąd moje pytanko apropo obuwia, w klapkach kubota jechać nie zamierzam, natomiast czy buty do biegania/treningu ( jakies tam modele nike) wystarczą na letnią wędrówke w górach? - Zakładam,że nie, więc czy buty tego typu w tej cenie, konretnie te modele sa cos warte? Podkreślę,że to maja być buty na chodzenie po górach raczej w lecie. Cena w tym wypadku
  • 8
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@pompastic: To jest straszne jak ludzie idą w góry! Nie zdają sobie sprawy z zagrożenia! Ja wchodziłem w zeszłym roku na Giewont, lipiec, skwar, wszyscy w krótkich spodenkach, japonki, klapki, małe dzieci - koszmar! Ja jedyny byłem przygotowany: dwa czekany, raki, profesjonalna odzież, specjalistyczny mocno spłaszczony namiot (żeby opierał się wiatrom), butle z tlenem - najgorsze były te ich drwiące spojrzenia ignorantów. A przecież to GÓRY i wszystko może się
  • Odpowiedz