• 1
@dzyndzla: ja też w środę, dużo śniegu, mróz i słońce - najlepsza pogoda, ale ta 3 trochę mi krzyżuje plany, trzeba będzie rozsądnie wybierać szlak.
sprawdź mapkę najbardziej zagrożonych miejsc na stronie gopr.
  • Odpowiedz
  • 0
@dzyndzla: Smerek od Wetliny powinien być OK, las prawie do Przełęczy, podejście z lasu na Przełęcz relatywnie łagodne, z Przełęczy na Smerek też OK. Z Zatwarnicy też powinno być OK, tylko ostatnie 500m po wyjściu z lasu na przełęcz tak średnio (3 czy 4 lata temu torowałem tam w śniegu do pach, 500m ponad 1,5h). Ze Smerka (miejscowości) na Smerek bym się zastanowił czy iść, po wyjściu z lasu i
  • Odpowiedz
Hej Mirki!
Waham się nad kilkoma rzeczami.
Potrzebuje namiot na wycieczkę w Bieszczady na tydzień.
Planujemy jechać w pogodę bezdeszczową :) Więc namiot nie musi być jakiś super wodoodporny no ale deszcz przetrwać też musi.
Nie chce wydać za dużo bo mam inny namiot ale niestety za ciężki na wędrówki piesze...
Waham się między
@Simfecstio: człowieku, skoro zakładasz ze nie bedzie deszczu to #!$%@? jakis z decathlonu za 200 złotych, rozbij krzywo (najlepiej na studzience albo zdechlej myszy), a potem z pretensjami im go jeszcze oddaj w #!$%@?, a za rok na wycieczke kup se nastepny, elegancko i fabrycznie spakowany, a nie zbutwiały i porwany śmieć z zeszłego roku, ktory lekko wilgotny wsadziles do torby w której zbutwiał, a potem do piwnicy
  • Odpowiedz
  • 1
@borohekatomba: hehe, ale bezdennie głupi komentarz. Czy te namioty, które wysłałem nie mają wodoodporności? Nakreśliłem piorytet niskiej wagi nad wodoodpornością. Kumpel mi wysłał namiot, który koleś testował w południowej islandii gdzie codziennie lał deszcz. Na #!$%@? mnie to. Ma być lekki i przetrwać deszcz i tyle. Nie jakieś tygodniowe ulewy tropikalne. Dlatego też fajnie konstrukcja samonośna. W swoim namiocie, który używałem z 50 razy tylko kilka razy była konieczność założenia
  • Odpowiedz
@Simfecstio: To komunikacja zbiorowa takiego porozumienia lokalnych gmin, obsługuje to PKS Jarosław https://nowiny24.pl/w-bieszczady-wrocila-normalnosc-autobusem-mozna-dojechac-nawet-do-wolosatego/ar/c4-16322641 W zeszłym roku to fajnie funkcjonowało i w tym też powinno. Oprócz tego w sezonie dość sprawnie działają prywatne busiki kursujące pomiędzy tymi najpopularniejszymi miejscowościami, ale one nie mają stałego rozkładu i jeżdżą po prostu jak się zbierze wystarczająco dużo chętnych na dany kurs.
Jak jedziesz pierwszy raz, to polecam klasykę czyli Tarnica, Halicz, Połonina Wetlińska, Połonina
  • Odpowiedz
Pracując w McDonald's poznałem jednego nieatrakcyjnego typa z dziewczyną, typ; nie golony zarost, długa kozia brudka, pryszczata twarz i przepraszam za to, podkreślmy że rudy(wtedy 25lvl.). Z dziewczyną poznali się na Krakowskim anime konwencie. Jak on to zrobił?, był z miasta, nią wiem jak można pisać smutne wpisy żyjąc w mieście(?). Przez kilka miesięcy w Krakowie poznałem multum ludzi, nie rezygnowałem z #wykop-u, ogłaszałem na nim(i na Fb)
SaintWykopek - Pracując w McDonald's poznałem jednego nieatrakcyjnego typa z dziewczy...

źródło: comment_1672712714FtJblyzqh6H5tU7smjCF6L.jpg

Pobierz
Zrobiłem zajebisty deal; nie było czasu zaplanować sylwestra; różowa znalazła jakiś tani nocleg w Bieszczadach na ostatnią chwilę; no to pojechali (nie sprawdziłem oczywiście dokładnie co to za super oferta no bo po co ();
Kurła jakiś domek pełen Ukraińców (nie żebym był uprzedzony, ale nie jestem przyzwyczajony do wspólnej kuchni na 20 osób) ##!$%@? #sylwesterzwykopem

Szykuje się szalona noc nie ma
  • Odpowiedz
via Wykop Mobilny (Android)
  • 10
Ale bym sobie sylwestra w takim Polańczyku spędził, najlepiej w hotelu Zefir, potuptałbym sobie na tamę solińską, waliłbym na niej gorzałę z randomowo poznanymi ludźmi.

Wieczorkiem poszedłbym na bal do Zefira, jadłbym dobre jedzonko, tańczył do późnych godzin i również pił gorzałkę.

Kocham ludzi, choć sporo osób wystawiło mnie w życiu do wiatru.

Życzę
T3sla - Ale bym sobie sylwestra w takim Polańczyku spędził, najlepiej w hotelu Zefir,...

źródło: comment_1672498176hwGo8qAyxthrYMq3cokXLV.jpg

Pobierz
Cześć, byłem dwa razy w Bieszczadach, ale to raczej wiosna/jesień. Chciałbym teraz wyskoczyć w styczniu, bardziej w lutym. Wypad na jakiś weekend, przyjechać, pomyśleć trochę itd. Co szykować na wyjście w góry, myślę o kremenarosie i zejściu w Wetlinie. Raki? co jeszcze będzie potrzebne? Warto w ogóle samemu robić taki trip?
#bieszczady #spierdotrip
@krzjak28: Też byłem w zimie i jest super. Wszystko jest dla ludzi, ale trzeba z głową tj. dostosowywać plany do warunków i własnych możliwości. Może być piękna pogoda i ubity szlak, szczególnie jak wybierzesz te proste i popularne np. Połoniny, Rawki czy Tarnicę. A może być zła widoczność, że następnej tyczki nie widać. Może być nawalone śniegu, nieprzetarte (zaspy) tj warunki na rakiety śnieżne np. pętla z Tarnicy przez Halicz
  • Odpowiedz
@vertoo: Pogoda dla koneserów. Czasami się łapię na tym, że im gorsza pogoda tym bardziej się cieszę :) Lubię czasami się tak przetyrać w trudnych warunkach ( ͡° ͜ʖ ͡°)
  • Odpowiedz