22960,25 - 5,12 = 22955,13

5 kilometrów w 25 minut! To chyba mój szczyt możliwości na tą chwilą (samotnie, z muzyką). Pozdrowienie od biegacza dało mi siły na dzidę na ostatnich metrach w walce o zejście poniżej 5 min/km. Gorzej, że zdejmując skarpetki zobaczyłem zakrwawiony paznokieć. To ten sam, który mi kiedyś odpadł po przebiegnięciu 16 km. Mam nadzieję, że nie wypadnie. Ten nowy jest taki brzydki i jakiś gruby. To tylko
  • 11
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

23582,92 - 7,43 = 23575,49

Zaczynam regularnie biegać 7 kilosów. To dobrze, bo w tym roku trzeba w końcu zaatakować 20. Jednak bieganie tuż po południu nawet w takiej temperaturze na słońcu jest niezbyt trafne, bo ciężko idzie. Nawet po myciu pot ze mnie ścieka jak ślinka po gębie pedofila na placu zabaw...

Jedenasty raz z #sztafeta #biegowyrownik #biegajzrownikiem #bieganie2013 #biegajzwykopem #
  • 5
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@shymon: @piotrass007: True, mam tak samo. Zawsze czekam 15-20 minut na prysznic. Śmierdzę w tym czasie, owszem, ale przynajmniej ten prysznic ma sens.Co dziwniejsze bardziej się pocę jak już kończę biec niż podczas. Ot zagadka.
  • Odpowiedz
@Mehqods: No nie jest, ale ja szybko nie biegam. Gdyby nie obawa przed piorunami, to nawet muszę powiedzieć, że dobrze mi się biegło :) No i 5,5 km, to dla mnie 36 minut.
  • Odpowiedz
24338,34 - 7,28 = 24331,06

Za każdym razem kiedy mijam jakąś ładną dziewczynę to wmawiam sobie w duchu, że myśli sobie:

"Hmm, biegacz, jaki wysportowany i przystojny. Dałabym mu swój numer gdyby nie był tak zabiegany."

PS.
  • 23
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach