Chlew to jest jednak chlew. Idę dzisiaj do chlewionki po zsiadłe mleko, patrzę do lodówki a tam wszystko napuchnięte tak jak balon xD Udało mi się jakimś cudem wygrzebać coś z samego dołu co nadawało się do spożycia.
Unikam tej sieci jak mogę ale na moje nieszczęście opanowali najlepsze lokalizacje i czasami jak mi brakuje tylko kilku rzeczy to mam wybór pomiędzy 5 minut na piechote do chlewu albo stać w korku
Unikam tej sieci jak mogę ale na moje nieszczęście opanowali najlepsze lokalizacje i czasami jak mi brakuje tylko kilku rzeczy to mam wybór pomiędzy 5 minut na piechote do chlewu albo stać w korku























@FireDash: nie wiem jak z zsiadłym mlekiem, ale np. kefir jak jest napuchnięty to akurat na plus, bo wiadomo, że bakterie kefirowe są żywe i cały czas pracują.